Piłka nożna - Ekstraklasa
27/04/2009 - 09:30Urban: Pociąłbym się, gdyby Stilić trafił

- Wynik sprawiedliwy, ale gdyby Stilić w końcówce strzelił bramkę, to chyba bym sobie żyły podciął - podsumował emocjonujące spotkanie trener Legii - Jan Urban. Losy niedzielnej rywalizacji ważyły się do ostatniej akcji. Po meczu powiedzieli:
Franciszek Smuda (trener Lecha)
Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to nie był futbol, jaki sobie wyobrażałem. Za dużo było zachowawczej gry. Podobał mi się występ w drugiej - tak musimy grać, żeby zdobyć mistrzostwo. To było przełamanie się drużyny i liczę, że w następnych meczach zagramy podobnie. Z tym remisem można żyć. Pozostaliśmy w grze o mistrzostwo - podobnie jak Legia oraz Wisła. Proszę Boga, żeby nie decydował mecz z Cracovią, szczególnie jeśli ona będzie musiała wygrać, by utrzymać się w lidze.
Sławomir Peszko (pomocnik Lecha)
O pierwszej połowie wolałbym możliwie najszybciej zapomnieć. Nic nam nie wychodziło, a Legia zdecydowanie dominowała. Druga połowa, to nasza przewaga. Stworzyliśmy sobie kilka okazji, wykorzystaliśmy jedną i wywozimy stąd cenny remis. Uważam, że podział punktów to sprawiedliwy wynik. Jeżeli na koniec sezonu Legia, Lech i Wisła będą miały taki sam bilans punktowy, to nam przypadnie tytuł mistrzowski.
Bartosz Bosacki (obrońca Lecha)
Na początku Legia dominowała. Szybko straciliśmy bramkę i, tak jak to bywa z Lechem, dopiero od tego momentu zaczęliśmy grać naszą piłkę. Intensywne końcówki to cecha charakterystyczna naszej drużyny, lecz zdecydowanie lepiej byłoby obejmować prowadzenie, a nie gonić wynik. Pozostało nam pięć spotkań, czyli piętnaście punktów do zdobycia. Mistrzostwo cały czas jest sprawą otwartą.
Jan Urban (trener Legii)
Wydawało się, że szybko strzelona bramka ułatwi nam zadanie. Gra w pierwszej połowie wyglądała dobrze. W drugiej to Lech przejął inicjatywę. Chcieliśmy spróbować gry z kontry, bowiem Lech atakował dużą liczbą graczy. Niestety cofnęliśmy się za głęboko. Wynik sprawiedliwy, ale gdyby Stilić w końcówce strzelił bramkę, to chyba bym sobie żyły podciął. Z sytuacji, jaka się wytworzyła, to kluczowy może się okazać mecz z Wisłą w Krakowie. Mamy krótką ławkę rezerwowych i czeka nas pięć spotkań w dwa tygodnie. Nie ma jednak mowy o zmęczeniu - piłkarze mieli długie zimowe wakacje. Grać przy takim dopingu - to sama przyjemność i szkoda, że nie mogliśmy kibicom dedykować zwycięstwa.
Jan Mucha (bramkarz Legii)
Myślę, że remis w dzisiejszym spotkaniu jest wynikiem sprawiedliwym. Szczerze powiem, że nie myślałem w ogóle o tych słynnych końcówkach w wykonaniu Lecha. W takich meczach decyduje jeden błąd i my taki niestety popełniliśmy. Mieliśmy potem jeszcze swoje okazję. Takesure miał szansę strzelić na 2:1.
Maciej Rybus (pomocnik Legii)
Pierwszą połowę powinniśmy zakończyć przynajmniej dwubramkowym prowadzeniem. Po przerwie to Lech ruszył do ataku. Nie wiem skąd wzięła się nasza niemoc, ale w tej części meczu tylko raz zagroziliśmy bramce Kotorowskiego. W ogólnym rozrachunku remis wydaje się być wynikiem sprawiedliwym. Myślę, że mistrzostwo jest sprawą otwartą. W tym tygodniu mamy mecz o Puchar Polski, a za tydzień gramy z ŁKS-em. W starciu z łodzianami musimy wywalczyć komplet punktów, bo w 27. kolejce zmierzymy się z Wisłą. Spotkanie w Krakowie może wiele wyjaśnić.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0