Piłka nożna - Ekstraklasa
07/04/2009 - 08:15Rasizm w Bełchatowie?

Czy w Bełchatowie były stosowane praktyki rasistowskie? Na to pytanie odpowie Sąd Polubowny. 12 maja rozpoczyna się proces pomiędzy klubem a jego byłym trenerem, Orestem Lenczykiem - informuje dzisiejszy "Przegląd Sportowy".
Sprawa wydaje się trochę zagmatwana, a chodzi o to, o co chodzi zawsze, kiedy pozornie niewiadomo o co chodzi.
Lenczyk najpierw zdobył z GKS Bełchatów wicemistrzostwo kraju do ostatniej kolejki walcząc o pierwsze miejsce. Po tym sukcesie trener spodziewał się wzmocnień, które umożliwiłyby godne zaprezentowanie się w europejskich pucharach. Żadnych poważniejszych transferów jednak nie było.
W następnym sezonie GKS przegrał pięć kolejnych ligowych meczów. Jeszcze w marcu działacze chcieli rozwiązać za porozumieniem stron umowę ze szkoleniowcem obowiązującą do końca czerwca 2009 roku. Podobno zaproponowali mu kwotę między 200 a 300 tys. zł. Trener nie zgodził się na to i postanowił skierować sprawę do sądu. Od tamtego czasu terminy rozpraw były przekładane. Wreszcie strony spotkają się w pierwszej połowie maja.
Za nieuzasadnione - według Lenczyka - zerwanie kontraktu, trener będzie walczył o odszkodowanie w kwocie około 1 mln zł. Bełchatów nie ma jednak zamiaru mu płacić i szykuje się do kontrataku. Działacze będą starali się przekonać sąd, że 66-letni szkoleniowiec stosował wobec zagranicznych piłkarzy praktyki rasistowskie. Póki co jednak ani prezes drużyny, ani dyrektor generalny właściciela klubu nie chcą komentować sprawy.
Na świadka został wezwany między innymi Łukasz Garguła, który wtedy występował w zespole Lenczyka: - To prawda, że trener wezwał mnie na świadka, więc stawie się przed sądem. I zeznam, że u szkoleniowca nie widziałem żadnych zachowań rasistowskich - zapowiada reprezentant kraju.
Wydaje się, że klubowi będzie trudno skutecznie utrzymać tę linię obrony/ataku. W końcu to trener nalegał, żeby wykupić kartę zawodniczą Honduranina Costlyego i ściągnąć dwóch Peruwiańczyków. Dodatkowo jeśli dochodziło do praktyk rasistowskich, to działy się one pod okiem skarżących się na to działaczy.
Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, to już po zakończeniu sezonu ligowego przed Sądem Polubownym zrobi się tłok. Jako świadkowie Lenczyk pojawią się: Tomasz Jarzębowski (teraz w Legii) i dwaj obecni piłkarze PGE GKS Paweł Magdoń i Dariusz Pietrasiak.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0