Piłka nożna - Ekstraklasa
23/04/2009 - 15:22-Porozmawiaj z nim- Bobo: Wojciechowski mi za to zapłaci

Mimo że w lidze nie przegrał i awansował do półfinału PP, został zwolniony z Polonii. Bogusław Kaczmarek nie ukrywa, że ma ogromny żal do właściciela klubu Józefa Wojciechowskiego. – Teraz chyba bardziej boli mnie to, jak mnie potraktowano, a nie same względy sportowe – mówi w dla eurosport.pl Bobo.
Ochłonął Pan już po tym całym zamieszaniu ze zwolnieniem z Polonii?
Nie, jeszcze o tym wszystkim myślę. Ale to dlatego, że władze Polonii nie pozwalają mi zapomnieć. W weekend prezes Wojciechowski zwolnił mnie trzy razy. Teraz udaje, że nic się nie stało, bo nie wręczył mi wymówienia na piśmie. Niby dalej jestem pracownikiem klubu. I słyszałem, że jeszcze mam ponieść karę za to, że nie stawiłem się na wtorkowym treningu drużyny. Ale bądźmy poważni. Dla mnie słowa są święte. Zwolniono mnie i mam na to świadków. Wszyscy zresztą już o tym wiedzą. Nie obchodzi mnie to, że Wojciechowski lubi rzucać słowa na wiatr. Niech myśli, a dopiero później mówi.
Powiedział Pan, że został zwolniony trzy razy. Jak to?
Godzinę po sobotnim meczu z Lechią prezes mnie wezwał i nie zachowując żadnych zasad dobrego wychowania, powiedział, że nie jestem już trenerem. Później to samo przekazał mi Tony Slot, jego doradca. Następnego dnia jeszcze raz zaś Wojciechowski. Prezes Polonii złamał zasadę fair play i lojalności. Te rozmowy naprawdę stały na takim dennym poziomie, że i za jednym razem i za drugim, wychodziłem trzaskając drzwiami.
Ponoć Wojciechowski proponował Panu pozostanie w Polonii?
Zaproponowano mi, abym został asystentem Jacka Grembockiego. Albo obojętnie kim, bylebym został w klubie, bo mam kontrakt do 30 czerwca. Ale hola, hola! Panie, ja mam swój honor! Ambicję! Godność! Nikt mnie nie kupi! Nawet Wojciechowski. Człowiek to brzmi dumnie. A człowiek trener podwójnie!
Jeszcze we wtorek klub twierdził, że jest Pan nadal pierwszym trenerem.
Śmieszy mnie to. Trzeba było mnie nie zwalniać! Dziwię się też zachowaniu Grembockiego, któremu drużynę przekazałem już w niedzielę. Łącznie z ustaloną całą logistyką treningów, odnowy, przygotowań aż do meczu w Białymstoku 18 maja. A on ściemnia, że nie wie o co chodzi. Panowie, koniec tej farsy – ja już trenerem Polonii nie jestem i nie będę!
Jako że nie pojawił się Pan na wtorkowym treningu Polonii, klub chce zerwać z Panem umowę z Pańskiej winy.
Taa, co jeszcze? Cały świat wiedział w poniedziałek, że już nie jestem trenerem Polonii. To nie moja wina, że Wojciechowski nie wręczył mi pisemnego wypowiedzenia. Słowa są cenniejsze od kartki papieru. We wtorek rozliczyłem się z mieszkania, oddałem służbowy telefon, pożegnałem się z drużyną i pojechałem do domu. Nic do zarzucenia sobie nie mam. Mój prawnik już złożył pismo do PZPN-u o zerwanie kontraktu z winy klubu. I jestem pewien, że wygram i Wojciechowski będzie mi musiał wypłacić odszkodowanie.
Ma Pan żal do Wojciechowskiego?
Mam wielki żal. Od kiedy przejąłem Polonię, zrobiliśmy duży krok do wyznaczonego celu, czyli awansu do europejskich pucharów. Bardzo to przeżywam. Nigdy bym nie pomyślał, że z powodu głupiego remisu będę przechodził taki koszmar. Znalazłem z tą drużyną wspólny język. Tak jak z żadną przez ostatnie 25 lat. Nie chcę już jednak o tym myśleć. Bardziej boli mnie teraz to, jak zostałem potraktowany po zwolnieniu. Nie sądziłem, że Wojciechowski tak się zachowa. Że będzie chciał rozwiązać kontrakt z mojej winy. Ale to nie ja się zwolniłem, a on mnie. I uważam, że niesłusznie.
Nie boi się pan, że Polonia nie wywiąże się z umowy kontraktowej?
Tak jak płaci trenerowi Jackowi Zielińskiemu, tak będzie płacić mnie. Ja się tego nie obawiam. Kontrakt jest honorowany przez związek, zawarty zgodnie z normami UEFA. Choć powiem szczerze, że po Wojciechowskim to już się wszystkiego mógłbym spodziewać. Ale teraz ja mam racje i tyle!
Czy Polonia ma jeszcze szanse coś osiągnąć w lidze, Pucharze Polski?
Zespół jest dobry, ale nie wiem, czy stać go na mistrzostwo. Patrząc na to, co się dzieje z Lechem i Wisłą, to niekoniecznie. Ale ja życzę sukcesu tej drużynie.
A jak Pańskie plany na przyszłość?
Na razie muszę odpocząć. Potem zobaczymy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0