Piłka nożna - Ekstraklasa
21/04/2009 - 10:30Kaczmarek podpadł, bo nie wystawił Trałki

Kabaretu w Polonii ciąg dalszy. Klub wydał oświadczenie, że zmiany trenera nie będzie. Jak ustaliliśmy, wtorkowe zajęcia poprowadzi Jacek Grembocki. Bogusław Kaczmarek miał przekazać już wszystkie materiały szkoleniowe swojemu następcy. - Nie chcę śmierdzących pieniędzy prezesa - mówi "Bobo".
„Wbrew weekendowym spekulacjom medialnym prezes Józef Wojciechowski nie zwolnił trenera Bogusława Kaczmarka. Z powyższego wynika, że pełni on nadal funkcję pierwszego trenera” - czytamy na oficjalnej stronie w oświadczeniu klubu.
- To nieprawda, a to oświadczenie jest wymyślone. Zostałem już od soboty zwolniony trzy razy. Najpierw przez pana Wojciechowskiego, później przed jego asystenta Tony Slota, a w poniedziałek poinformował mnie o tym rzecznik prasowy. Nigdy bym nie pomyślał, że jeden remis z Lechią może mieć takie konsekwencje - mówi Kaczmarek.
„Bobo” ma również żal do mediów, że najpierw gdy był asystentem Leo Beenhakkera to na niego spadały wszystkie oskarżenia za słabą grę reprezentacji. Teraz, także uważa się za ofiarę, ale prezesa Wojciechowskiego.
- Prezes chciał mnie mimo wszystko za wszelką cenę zatrzymać w klubie, ale nic z tego. Zaproponował mi funkcję asystenta Jacka Grembockiego. Jak się nie zgodziłem, to powiedział, że coś mi wymyśli. Mam swój honor i nie będę już pracował przy Konwiktorskiej. Nie chce śmierdzących pieniędzy prezesa Wojciechowskiego - dodaje "Bobo".
- We wtorek o godz. 11 mamy zaplanowany normalny trening. Pełnię funkcję drugiego szkoleniowca i oczywiście jadę na zajęcia. Nie wiem jeszcze, czy będzie na nich trener Kaczmarek. Ja żadnej informacji na temat tego, że ma go nie być nie mam. Nic się nie zmieniło – mówi nam wieczorem Grembocki.
Kaczmarek miał podobno przekazać mu już wszystkie dane dotyczące treningów, plan przygotowań oraz zwierzchnictwo nad zespołem.
Przypomnijmy, że Kaczmarek objął Polonię ponad miesiąc temu. Pod jego wodzą zespół w lidze zanotował trzy wygrane i remis (w ostatnią sobotę w Lechią 1:1) oraz awansował do półfinału Pucharu Polski.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, powodem gniewu prezesa Wojciechowskiego było to, że „Bobo” nie wystawił w sobotnim meczu od początku Łukasza Trałki, a na środku pomocy, zamiast na obronie wystąpił Tomasz Jodłowiec. Tego dnia do Warszawy przyjechali bowiem wysłannicy klubów zainteresowanych pozyskaniem obu reprezentantów Polski. Prezes chciał, aby mogli zostać zobaczyć ich nominalnych pozycjach: Trałka na środku pomocy, a Jodłowiec na środku defensywy. Tak jednak nie było i to miał być powód zwolnienia Kaczmarka.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0