Piłka nożna - Ekstraklasa
17/05/2009 - 23:55Jedenastka 28. kolejki według eurosport.pl

Do zakończenia ligowych rozgrywek coraz bliżej, tymczasem wciąż nic nie wyjaśniło się na górze i na dole tabeli ekstraklasy. Najjaśniejszą postacią minionej kolejki był niedoceniany dotychczas Adrian Paluchowski. Zmiennik Chinyamy zdobył w meczu z Polonią Bytom dwie bramki oraz zanotował asystę.
BRAMKARZ
Paweł Kapsa (Lechia Gdańsk)
Aż strach pomyśleć ile bramek straciłaby Lechia Gdańsk w meczu z Lechem, gdyby nie fenomenalna postawa Kapsy. Bramkarz biało-zielonych skapitulował tylko raz, w 83. minucie po strzale głową z pięciu metrów Roberta Lewandowskiego. W pozostałych sytuacjach bronił bez zarzutu. W rundzie jesiennej Paweł przegrywał rywalizację o miejsce w składzie z Mateuszem Bąkiem. Meczem z „Kolejorzem” udowodnił jednak, że warto na niego stawiać.
OBRONA
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
Prawy obrońca warszawskiej Legii jeszcze nigdy nie znajdował się w tak wybornej dyspozycji. Brak Rzeźniczaka Legia najbardziej odczuła w pojedynku z Wisłą w Krakowie, gdy młody piłkarz nie mógł wybiec na boisko z powodu kartek. Na szczęście dla Legii, tygodniowa przerwa w grze nie wpłynęła negatywnie na formę Kuby. Tylko jego ambitnej postawie stołeczny klub zawdzięcza pierwszą bramkę w meczu z Polonią Bytom. W pozostałych sytuacjach Rzeźniczak również nie popełniał błędów. Obecnie jest chyba najlepszym prawym obrońcą w ekstraklasie.
Marcelo (Wisła Kraków)
Pewny w defensywie i bardzo niebezpieczny w ofensywie – to najkrótsza charakterystyka obrońcy Wisły. Brazylijczyk jest w każdym meczu bardzo pewnym punktem krakowskiej defensywy. Pod Wawelem już nikt zapewne nie pamięta o sprzedanym do Tereka Grozny Cleberze. W wyjazdowym meczu z ŁKS Wisła zagrała na „zero” z tyłu w dużej mierze dzięki jego postawie.
Gdyby nie Polczak, Cracovia po 28. kolejce mogła być w bardzo trudnym położeniu. Obrońca „Pasów” zdobył zwycięską bramkę w spotkaniu z GKS Bełchatów. Polczak zachował się w tej akcji jak rasowy napastnik. Zdołał opanować piłkę po mocnym uderzeniu Palusińskiego z rzutu wolnego, a następnie strzelił nie do obrony z odległości 8 metrów. Oprócz skuteczności w ofensywie, Piotr imponuje również spokojem i pewnością w defensywie.
POMOC
Piotr Giza (Legia Warszawa)
Przesunięcie Gizy na prawą stronę pomocy było znakomitym posunięciem trenera Jana Urbana. Były zawodnik Cracovii z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej i co najważniejsze, nie marnuje już dobrych sytuacji do zdobycia bramki. W meczu przeciwko Polonii Bytom Giza popisał się bramką i asystą. Jeżeli „Gizmo” utrzyma obecną dyspozycję, to do wyjściowej jedenastki nieprędko wróci Radovic.
Rafał Murawski (Lech Poznań)
Kapitan „Kolejorza” w końcu rozegrał bardzo dobry mecz. Murawski harował na boisku za trzech. Biegał, dryblował, podawał i strzelał. W spotkaniu z Lechią był prawdziwym królem środka pola. W końcu, w 83. minucie meczu, popisał się znakomitą asystą przy bramce Lewandowskiego. Tak dysponowany Murawski może nawet w pojedynkę przesądzić o tym, że mistrzowski tytuł trafi w tym roku do Poznania.
Patryk Małecki (Wisła Kraków)
To już kolejna nominacja dla prawego pomocnika Wisły, jednak nie sposób przejść obojętnie wobec postawy Małeckiego w ostatnich kilku kolejkach. W meczu z ŁKS filigranowy piłkarz otworzył wynik pięknym strzałem w długi róg. O jakości gry Patryka świadczy fakt, że na ławce rezerwowych siedzi od wielu tygodni Wojciech Łobodziński.
Dariusz Kołodziej (Górnik Zabrze)
Król Zabrza! Król rzutów wolnych! To tylko niektóre opinie, którymi kibice z Zabrza zwykli określać Kołodzieja. 28. kolejka tylko potwierdziła trafność powyższych poglądów. Pomocnik Górnika popisał się wspaniałym strzałem z rzutu wolnego w meczu o „wszystko” z Odrą Wodzisław. Jego fantastyczne uderzenie w górny róg bramki strzeżonej przez Stachowiaka otworzyło wynik tego spotkania.
ATAK
Adrian Paluchowski (Legia Warszawa)
Objawienie 28. kolejki! Kibice Legii z przerażeniem przyjęli wiadomość o kontuzji Takesure'a Chiyanamy. Dało się nawet usłyszeć opinie, że stołeczna drużyna pozostała bez napastnika. Na szczęście dla Legii Paluchowski „zaskoczył” w najbardziej pożądanym momencie. W spotkaniu z Polonią Bytom były napastnik Znicza dwukrotnie wpisał się na listę strzelców oraz asystował przy bramce Gizy. Być może tym meczem przekonał w końcu do siebie trenera Urbana.
Robert Lewandowski (Lech Poznań)
Niesamowita passa „Lewego” trwa w najlepsze. 28. kolejka była czwartą z rzędu, w której Robert wpisał się na listę strzelców. Co więcej, jego bramki są bezcenne w kontekście walki Lecha o mistrzostwo Polski, gdyż decydują one o zdobyczach punktowych.
Paweł Brożek (Wisła Kraków)
Jak już Paweł trafia, to ma ostatnio w zwyczaju czynić to dwukrotnie. Tak było w spotkaniach z Polonią Warszawa i Górnikiem Zabrze, tak również stało się w wyjazdowym meczu z ŁKS. Bramki Brożka w 28. kolejce stanowiły przysłowiową „kropkę nad i” w triumfie nad ekipą z Łodzi. Kontuzja Chinyamy znacznie ułatwi Pawłowi sięgnięcie po koronę króla strzelców polskiej ekstraklasy. Dzięki niedzielnym bramkom napastnik Wisły wysunął się już na czoło klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników polskiej ligi.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0