Piłka nożna - nPower Championship
16/05/2011 - 20:24 - Aktualizacja 17/05/2011 - 00:27Asysta Majewskiego, ale Premiership znów nie dla Forest

Przed rokiem Nottingham Forest przegrało baraże z Blackpool. Tym razem bramy do Premier League drużynie Billy'ego Daviesa zamknęli gracze Swansea City. "The Swans" po bezbramkowym remisie na wyjeździe, w rewanżu pokonali Forest 3:1. Ozdobą meczu były cztery kapitalne gole.
W poprzednim sezonie, również na tym samym poziomie piłkarze z Nottingham odpali z walki o awans. W półfinale lepszą drużyną okazało się Blackpool. Tym razem Forest do barażów przystąpili z szóstego, najniższego miejsca i grali z trzecią w tabeli ekipą Swansea City. Tylko sześciu najniżej rozstawionym klubom udało się awansować do Premier League. Po dwumeczu ze Swansea City do tego grona nie można dopisać zespołu Daviesa.
Goście zaczęli bardzo odważnie. Już w 4. minucie w poprzeczkę trafił David McGoldrick. Jak miało się okazać, konstrukcja bramki była tego dnia zmorą piłkarzy z Nottingham. W dalszej części meczu wyczyn McGoldricka skopiował Lewis McGugan, natomiast w słupek trafił Robert Earnshaw.
Znacznie wyższą skuteczność zaprezentowali gospodarze. W 29. minucie kapitalnym strzałem popisał się Leon Britton. Zawodnik, który swego czasu był najdroższym 16-latkiem w Anglii (w 1998 roku West Ham zapłacił za niego Arsenalowi 400 tysięcy funtów), przymierzył z dystansu. Lee Camp nawet nie drgnął. Chwilę później na 2:0 podwyższył Stephen Dobbie. Przeprowadził on filmową, indywidualną akcję, zakończoną celnym strzałem. Co ciekawe Dobbie przed rokiem walczył z Forest w barażach będąc zawodnikiem Blackpool.
1:0 BRITTON (WIDEO)
2:0 DOBBIE (WIDEO)

W 62. minucie na boisku pojawił się Radosław Majewski. To właśnie Polak zaliczył asystę przy kontaktowym golu Earnshawa, innego rezerwowego gości. Gol Walijczyka dał nadzieje na wyrównanie i ewentualną dogrywkę. Zwłaszcza, że przyjezdni mieli kilka naprawdę dobrych okazji na doprowadzenie do remisu (m.in. wspomniane trafienie w słupek Earnshawa w 90. minucie).
2:1 EARNSHAW (ASYSTA MAJEWSKIEGO) (WIDEO)
Szczęcie w tym meczu było zdecydowanie po stronie "The Swans". Już w doliczonym czasie gry w kuriozalnych okolicznościach strzelili oni trzeciego gola. Bramkarz gości powędrował wspierać swoich kolegów z pola przy rzucie rożnym. Piłka została wybita przez obrońców Swansea przed pole karne. Tam nie trafił w nią jeden z graczy gości, co wykorzystał Darren Pratley. Przebiegł on z futbolówką kilka metrów i zdecydował się na strzał z połowy boiska do pustej bramki! Trafił idealnie.
3:1 PRATLEY (WIDEO)
Gospodarze pokonali na The Liberty Stadium Nottingham Forest 3:1 i awansowali do finału, który zostanie rozegrany na Wembley. Bardzo możliwe, że w decydującym starciu zmierzą się dwie walijskie drużyny, wszak Cardiff City po bezbramkowym remisie na wyjeździe z Reading jest w lepszej pozycji przed rewanżem.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 4 z 4