Piłka nożna - Liga Mistrzów
10/03/2010 - 08:09Prandelli rozgoryczony, a Van Gaal... przyznał mu rację!

Szkoleniowiec Fiorentiny, Cesare Prandelli, nie może się pogodzić z tym, że Bayern Monachium wyeliminował jego Fiorentinę dzięki bramce zdobytej ze spalonego. - Jestem rozgoryczony - powiedział trener "Violi".
Fiorentina, która w pierwszym meczu na Allianz Arena przegrała 1:2, na własnym obiekcie musiała zwyciężyć różnicą dwóch goli, by awansować do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Zespół z Seria A w rewanżu zdołał ograć wielki Bayern 3:2, ale to nie wystarczyło, by cieszyć się z kolejnej rundy. O awansie ekipy z Bawarii nie przesądziła jednak fenomenalna dyspozycja Arjena Robbena, który we wtorek zdobył drugą bramkę dla Bayernu, a gol na 2:1 strzelony przez Miroslava Klose w pierwszym spotkaniu. Przynajmniej tak twierdzi trener Fiorentiny, Cesare Prandelli.
- Zostaliśmy wyeliminowani przez bramkę, która została zdobyta z dwumetrowego spalonego - powiedział Włoch na konferencji prasowej. - Jestem rozgoryczony - dodał.
Znany z mocnych wypowiedzi, kłótni z piłkarzami i arogancji, trener monachijczyków, Louis van Gaal, niespodziewanie przyznał rację Prandelliemu.
- Rozumiem, że Fiorentinie trudno się pogodzić z faktem, że odpadła w taki sposób. O wszystkim przesądził gol ze spalonego - wyznał Holender.
Pomimo braku awansu Fiorentina była jedną z największych niespodzianek obecnej edycji Champions League. "Viola" wygrała pięć z sześciu spotkań w fazie grupowej i dwa razy zdołała ograć faworyzowany Liverpool.
- Po tym co pokazaliśmy w meczach z wielkimi zespołami, możemy chodzić z podniesioną głową - stwierdził. - Kiedy zespół przegrywa w taki sposób, możesz być tylko dumny. Zwycięstwa w sześciu z ośmiu spotkań, to nie jest coś, na co stać każdą drużynę.
Fiorentina od kilku tygodni ma duże problemy kadrowe. Za stosowanie niedozwolonych środków zawieszony został napastnik Adrian Mutu. Od tego momentu, przynajmniej w lidze włoskiej, drużyna Prandelliego ma duże kłopoty z wygrywaniem i plasuje się w połowie tabeli. Szanse na udział w następnej edycji Ligi Mistrzów drużyna z Florencji ma praktycznie zerowe.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2