Piłka nożna - Liga Mistrzów
17/03/2010 - 18:40Terry przejechał pieszego i się nie zatrzymał

John Terry nie może wydostać się z kłopotów. Po przyłapaniu na zdradzaniu żony odpadł z Ligi Mistrzów, a na domiar złego po wtorkowym meczu przejechał pieszego. Poszkodowanym okazał się ochroniarz ze Stamford Bridge, któremu Terry pogruchotał nogę.
Do wypadku doszło zaraz po meczu Chelsea - Inter. "The Blues" przegrali z drużyną Jose Mourinho 0:1 i odpadli z rozgrywek.
Kapitan Chelsea wyjeżdżał ze stadionu swoim SUV-em z napędem na cztery koła. Na fotelu pasażera siedziała zresztą jego żona Toni. Terry miał na liczniku nie więcej niż 5 km/godz., ale nie zapobiegło to feralnemu zdarzeniu. Kapitan Chelsea przejechał po nodze jednego z ochroniarzy. Otoczony przez wianuszek fanów i paparazzi nawet tego nie zauważył i odjechał z miejsca zdarzenia.
O tym, że spowodował wypadek, dowiedział się kilka godzin później już w domu. Przyjechali do niego policjanci, którzy przebadali go na zawartość alkoholu we krwi. Badanie alkomatem potwierdziło, że Terry był trzeźwy.
- Terry tłumaczył, że w tej sytuacji wiele osób miało styczność z jego samochodem. Był przekonany, że nikomu nic się nie stało - powiedział w imieniu piłkarza rzecznik prasowy Chelsea.
Pechowcem, który wpadł pod koła samochodu Terry'ego, okazał się klubowy ochroniarz. 35-letni mężczyzna ma poważnie złamaną nogę, ale czuje się już lepiej. Niedługo po feralnym zdarzeniu zadzwonił też do niego Terry, który życzył mu szybkiego powrotu do zdrowia.









You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 6 z 6