Piłka nożna - Liga Mistrzów
21/05/2010 - 08:28Finał w Madrycie to policzek dla Realu

Jutro na Santiago Bernabeu finał Ligi Mistrzów. Bez Realu Madryt. Dopiero teraz daje się odczuć, jak mocny jest to policzek dla "Królewskich". Temu wieczorowi prezes Realu Florentino Perez poświęcił cały rok - korespondencja z Madrytu Pawła Wilkowicza z "Rzeczpospolitej".
Inter już ćwiczy w miasteczku treningowym Realu w parku Valdebebas, zatrzymał się w hotelu Mirasierra, gdzie Real zbiera się przed meczami.
Bayern rozgościł się w wysokiej wieży hotelu Eurostars na Paseo de la Castellana, ulicy, przy której stoi Stantiago Bernabeu. Na stacji metra koło stadionu robi się coraz bardziej czarno-niebiesko i czerwono od koszulek.
Do soboty wszyscy będą się czuli tu jak u siebie. A Madryt nie walczył o organizację tego meczu po to, by się przyglądać cudzej radości. To miał być finał na biało. Najważniejsza sobota w najnowszej historii madridismo: koniec wyprawy po La Decima, czyli dziesiąty Puchar Europy. Reala czeka na ten moment od 2003 roku.
Perez na ten wieczór zaciągnął kredyty, lekką ręką w lato wydał 250 mln euro, dwa razy bił rekord transferowy, omamił sponsorów wizją wielkiego Realu. A teraz będzie obserwował z loży honorowej, jak o puchar walczą piłkarze, których uznał za zbędnych.
Bayern czy Inter? Weź udział w naszej ankiecie! Głosujemy do 22 maja, do godziny 12. Wyniki oraz najciekawsze komentarze (zamieszczone pod ankietą) opublikujemy na www.eurosport.pl przed meczem finałowym. ZAGŁOSUJ!








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
7 Do 16 z 16