Piłka nożna - Liga Mistrzów
18/03/2010 - 08:11On jest jak Jordan. Jak Bryant. Jak Maradona. Jest najlepszy

Środa była kolejnym "zwykłym" dniem w Lidze Mistrzów. Piłkarze grali, kibice świętowali i płakali, a na ustach wszystkich znalazł się, prawie tak jak zawsze, Leo Messi. Argentyńczyk zdobył dwie bramki w wygranym przez Barcelonę 4:0 meczu z VfB Stuttgart. I zachwyty nad jego postawą nie ustają.
- Myślę, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie i ludzie mają rację porównując go z Diego Maradoną - powiedział tuż po spotkaniu szkoleniowiec niemieckiego zespołu, Christian Gross. - To niesamowite, zwłaszcza, kiedy weźmie się pod uwagę, że ma dopiero 22 lata. On jest fantastycznym zawodnikiem - dodał.
Ale nie tylko Christian Gross piał z zachwytu nad umiejętnościami i grą Messiego. Do tego grona po raz kolejny w obecnych rozgrywkach, dołączyć musiał... trener Barcelony, Josep Guardiola. Niemal po każdej kolejce w Lidze Mistrzów i Primera Division, podkreśla on, że Messi to wspaniały piłkarz, że jest jednym z najlepszych, że nigdy nie powinien odchodzić z Barcelony. Jednak po spotkaniu z VfB Stuttgart "Pep" powiedział kilka nowych rzeczy, choć tradycyjnie gloryfikujących argentyńskiego magika futbolu.
- Najlepsi zawodnicy, zawsze są widoczni w najważniejszych momentach - stwierdził Guardiola. - Jordan dokonał tego z Chicago Bulls, Bryant zrobił to z Lakers, a Leo robi to tu - powiedział.
- Chcemy, by został z nami, bo jest najlepszy i nie wymienilibyśmy go na żadnego innego piłkarza - podkreślił.
W środę Messi dwukrotnie pokonał Jensa Lehmanna, w 13. oraz 60. minucie. Argentyńczyk zaliczył również asystę przy drugim trafieniu dla Barcelony, w wykonaniu Pedro.
- Pierwszym, dla którego liczy się gra zespołowa, jest Messi - powiedział prezydent "Dumy Katalonii" Joan Laporta. - Jego niesamowity talent eksploduje w kluczowych momentach, ale cały zespół zagrał na świetnym poziomie - zakończył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
6 Do 15 z 15