Piłka nożna - Liga Mistrzów
16/03/2010 - 20:50Niespodzianka w Sevilli. CSKA w ćwierćfinale!

Faworytem dwumeczu z CSKA Moskwa, była ekipa Sevilli. Ale po raz kolejny potwierdziło się to, o czym wiadomo od dawna - piłka nożna jest nieobliczalna. Hiszpański klub miał awansować do ćwierćfinału, ale to piłkarze Leonida Słuckiego sprawili niespodziankę i dalej grają w Lidze Mistrzów.
Aż do 55 minuty mecz Sevilli z CSKA Moskwa był bardzo wyrównany. Goście jako pierwsi zaskoczyli rywali, kiedy zespołową akcję strzałem w długi róg zakończył 20-letni Czech, Tomas Necid. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna, bo już 3 minuty później Argentyńczyk Diego Perotti, zdołał przechytrzyć Igora Akinfiejewa i czubkiem buta skierował piłkę do bramki. Później była już tylko rozpacz kibiców i piłkarzy Sevilli...
Wszystko za sprawą japońskiego rozgrywającego Keisuke Hondy oraz... bramkarza ekipy z Hiszpanii, Andresa Palopa. Zawodnik z "Kraju Kwitnącej Wiśni" pięknie przymierzył z rzutu wolnego - jego strzał był silny i precyzyjny, ale wykonywany z dużej odległości. Jednak swoje "3 grosze" dołożył golkiper Sevilli, który źle interweniował i nie zdołał złapać piłki. Piłkarze CSKA wpadali w euforię, a zawodnicy gospodarzy i Palop, nie mogli zrozumieć, co się stało.
Później było już przede wszystkim brutalnie - w grze na pograniczu faulu królował Chilijczyk, Mark Gonzalez. Piłkarz rosyjskiego klubu tak skosił jednego z graczy Sevilli, że ten zrobił kozła w powietrzu i z impetem padł na murawę. Jednak węgierski sędzia Viktor Kassai był bardzo pobłażliwy i z kieszeni wyjął tylko żółty kartonik.
Trener hiszpańskiej drużyny, Manolo Jimenez, próbował coś zmienić. Niestety, kolejne okazje dla Sevilli marnowali Luis Fabiano oraz wprowadzeni po przerwie Alvaro Negredo i Frederic Kanoute. Goście również mieli idealną okazję, by ponownie skarcić ekipę z Hiszpanii, ale strzał Gonzaleza tym razem świetnie wybronił Palop.
Po końcowym gwizdku, bramkarz walczący o miejsce w kadrze Hiszpanii padł na murawę i płakał. Pozostali zawodnicy Sevilli również jak najszybciej chcieli zapomnieć o tym co stało. Natomiast podopieczni Leonida Słuckiego, nie mogli przestać się cieszyć z historycznego sukcesu - CSKA po raz pierwszy awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Sevilla - CSKA Moskwa 1:2 (1:1)
Pierwszy mecz - 1:1. Awans: CSKA Moskwa
Bramki: dla Sevilli - Diego Perotti (41); dla CSKA - Tomas Necid (39), Keisuke Honda (55). Sędziował: Viktor Kassai (Węgry). Widzów: 30 000.
Sevilla: Andres Palop - Marius Stankevicius, Federico Fazio, Ivica Dragutinovic, Fernando Navarro (74-Adriano) - Jesus Navas, Didier Zokora, Renato (71-Alvaro Negredo), Diego Perotti, Diego Capel (46-Frederic Kanoute) - Luis Fabiano
CSKA Moskwa: Igor Akinfiejew - Wasili Bierezucki, Sergiej Ignaszewicz, Aleksiej Bierezucki, Georgy Szczennikow - Deividas Semberas, Jewgienij Ałdonin, Keisuke Honda (82-Elvir Rahimic), Mark Gonzalez (88-Paweł Mamajew), Milos Krasic (72-Chidi Odiah) - Tomas Necid (








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1