Piłka nożna - Liga Mistrzów
11/03/2010 - 15:49Media jadą po Realu... "250 mln euro do ścieku"

Hiszpańska prasa nie zostawiła suchej nitki na Realu Madryt, który po raz kolejny pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów już w 1/8 finału. "Królewscy" mieli zdobyć Puchar Europy, ale mocniejszy od zespołu naszpikowanego gwiazdami okazał się francuski Lyon.
Ponad 250 milionów euro - tyle Real Madryt wydał na nowych piłkarzy w letnim oknie transferowym. Cristiano Ronaldo, Kaka, Karim Benzema czy Xabi Alonso - oni mieli stanowić o sile i klasie zespołu ze stolicy Hiszpanii. W Primera Division podopieczni Manuela Pellegriniego radzą sobie całkiem nieźle - dzięki lepszemu stosunkowi bramkowemu wyprzedzają Barcelonę i zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Jednak głównym celem postawionym przez prezydenta Realu Florentino Pereza, było zdobycie Pucharu Europy. Okazało się jednak, że gra zespołowa, konsekwencja i waleczność, które zaprezentował w dwumeczu z Realem francuski Olympique Lyon, w zupełności wystarczyły, by wyeliminować "Galaktycznych".
Hiszpańskie media pastwią się nad Realem i wypominają wielkie wydatki. - Nie trzeba kupować tytułów, trzeba je wywalczyć. Kiedy piłka jest w grze, futbolowy biznes w stylu Hollywood przestaje się liczyć - napisał dziennik "El Pais". - W sporcie wszystko jest możliwe, ale nie dla tych, którzy traktują boisko jak finansową giełdę - czytamy.
Real wygrywał z Lyonem 1:0 do 75. minuty, po trafieniu Ronaldo, ale wyrównał Bośniak Miralem Pjanic. Zespół z Madrytu po raz szósty z rzędu nie zagra w ćwierćfinale Champions League.
- Teraz piłkarze z Madrytu będą patrzeć z boku na rozgrywki, które stworzyły legendę Realu. To dla nich cierpienie, ale jednocześnie okazja do skruchy i pokuty - pisze "El Mundo".
Dziennik "ABC" dodał: "Sześć galaktycznych klęsk. Ponad 250 milionów euro spłynęło do ścieku".
Winnym fatalnego wyniku jest zdaniem "El Periodico" prezydent Perez. - Zaprzepaścił szanse powrotu swojego klubu na szczyt. Nawet zdobycie mistrzostwa kraju nie pomoże zmazać plamy po takim skandalu - czytamy.
Bramkarz Realu, Iker Casillas, prosi kibiców o wybaczenie.
- Prosimy naszych fanów o wybaczenie. Przede wszystkim musimy zachować spokój i myśleć o drużynie - powiedział. - Jedyne, co nam w tej chwili pozostało, to gra w hiszpańskiej ekstraklasie. Trzeba jak najszybciej otrząsnąć się po środowych wydarzeniach i całą uwagę skupić na lidze. Tutaj spisujemy się znacznie lepiej - podkreślił Casillas.

Choć "Marca" i inne hiszpańskie media twierdzą, że niebawem dojdzie do zwolnienia Pellegriniego, dyrektor generalny ekipy z Madrytu, Jorge Valdano, wziął szkoleniowca w obronę. -
- Zawsze tak jest, że po porażce szkoleniowiec Realu, ktokolwiek nim jest, słyszy zmasowaną krytykę. Trener Pellegrini ma obowiązujący z klubem kontrakt. Uważamy, że powinien go wypełnić - zakończył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
11 Do 20 z 20