Piłka nożna - Bundesliga
13/02/2012 - 08:28 - Aktualizacja 13/02/2012 - 09:01Sobiech się stawia. „Nie chcę być tak traktowany”

Artur Sobiech ma opinię charakternego gościa, który nie boi się wypowiadać swojego zdania. Swego czasu, jako żółtodziób z Polonii Warszawa, wszedł w polemikę z selekcjonerem Franciszkiem Smudą. Tym razem 22-letni napastnik upomniał się o swoje w zespole Hannoveru.
- W klubie myślą o mnie, jako zawodniku perspektywicznym, a ja nie chcę być tak traktowany. Nie chcę być nadzieją na przyszłość, tylko gościem gotowym do gry tu i teraz - mówi Sobiech w „Przeglądzie Sportowym”.
W sobotę polski napastnik strzelił pierwszego gola w Bundeslidze, ratując Hannoverowi remis w meczu z Mainz (1:1). Bramkarz Zieler uważa, że to doda Polakowi pewności siebie.
- Ale mnie nigdy tej pewności nie brakowało! Co jak co, ale psychikę mam mocną - ucina zawodnik.
- W Hannoverze Jest nas pięciu napastników, grać może tylko dwóch. O miejsce w składzie nie musi się martwić Mohammed Abdellaoue. Z pozostałych graczy jestem najmłodszy. Wchodząc na ostatnie pięć minut trudno jest zrobić coś specjalnego - mówi Sobiech.
Spotkanie z trybun obejrzał selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda. Po meczu spotkał się z Arturem i grającym w Mainz Eugenem Polanskim.
- Trener czekał na nas w loży VIP. Zwracał uwagę, żebym zaczął częściej grać w klubie. Dobrze się złożyło, bo przynajmniej poznałem Eugena - mówi napastnik Hannoveru.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2