Piłka nożna - Bundesliga
24/07/2011 - 13:54 - Aktualizacja 19/08/2011 - 20:03Peszko zdradza kulisy konfliktu z Kolonią

- Jeśli chodzi o moją sytuację w klubie, to jak widać wszystko jest w porządku. Cieszę się, że podpisałem kontrakt na trzy kolejne lata. Gram w Bundeslidze, w stabilnym zespole. Teraz muszę pokazać swoją wartość na murawie – mówi w rozmowie z eurosport.pl Sławomir Peszko.
Ze Sławomirem Peszko, pomocnikiem FC Koeln rozmawia w Kolonii Krzysztof Srogosz.
Martwiliśmy się o Pana zdrowie w ostatnim czasie. Jak się Pan teraz czuje?
Po trzech miesiącach w końcu wydaje się, że wszystko jest w porządku. Staram się na razie jeszcze unikać kopnięć prawą nogą. Wszystko zmierza w dobrym kierunku.
W sobotnim meczu z Arsenalem pojawił się Pan w drugiej połowie. To może być właśnie taka Pana rola w tym sezonie? Rezerwowy dżoker?
O nie, nie, nie. Ja na pewno jeszcze broni nie złożyłem. Póki co, na razie przegrywam troszkę rywalizację o wyjściowy skład z Adilem Chihi. Mogę zapewnić, że tego tak nie zostawię.
Ale to jest tak, że Pana rywal jest teraz dużo lepszy czy coś innego ma znaczenie?
Powiedzmy, że jesteśmy teraz na takim samym poziomie. Ja jednak w ostatnim czasie sporo pauzowałem bez wątpienia brakuje mi jeszcze odpowiedniej liczby treningów. Ale się nie denerwuje. Mam nadzieję, że po sobotnim spotkaniu z Arsenalem trener będzie miał okazję do pomyślenia. Na pewno w poniedziałek szkoleniowiec porozmawia ze mną i będę wiedział coś więcej.
Sparing z Arsenalem w kilku momentach pokazał, że jest spora różnica między Wami, a angielskim zespołem.
No tak, ale czy idzie czy nie, to jesteście razem. Trener powiedział, że w sumie było OK. Zaznaczył, że musimy jeszcze popracować nad grą w defensywie, ale w ataku sobie nieźle radziliśmy.
W ostatnich tygodniach pojawiały się doniesienia, że są jakieś niesnaski Pana z klubem. Oczywiście poszło o nowy kontrakt. Jak teraz wygląda na sprawa? Wszystko jest w porządku?
Jak widać po meczu nie ma żadnych problemów. Mam na trzy lata kontrakt w Bundeslidze, w stabilnym klubie. Teraz jeszcze muszę wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie.
A jest Pan zadowolony z warunków nowego kontraktu?
Tak. Dla mnie najważniejsze było to, aby w umowie była zapisana kwota odstępnego trzy miliony euro, a nie tak jak chciał klub pięć milionów.
Nie obawiał się Pan, że fanatyczni kibice w Kolonii mogą mieć pretensje?
Gdyby tak było, to pewnie by mi pokazali, że tak jest. Ja postaram się swoją grą udowodnić, żę mam wartość. Zrobię, co mogę, aby moja postawa wpłynęła dobrze na wyniki zespołu. Nie ma mowy, że będę odstawiał nogę.
Zatem kiedy zobaczymy Pana ponownie w reprezentacji Polski?

Właśnie dostałem informację, że selekcjoner chce się ze mną skontaktować. Zadzwonię zatem do trenera Smudy i porozmawiamy. Zobaczymy, co się stanie i czy zostanę powołany na najbliższe spotkania.
Podobała się Panu ostatnio kadra?
W takim stylu jak przegraliśmy z Francją, to wcale nie było najgorzej. Myślę, że przełomowym dla występów kadry może być wrześniowy mecz z Niemcami.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0