Piłka nożna - Bundesliga
05/02/2010 - 20:07Werder uczcił jubileusz. Hertha znów poległa

90 minut w barwach klubu z Berlina rozegrał Łukasz Piszczek. Niestety Polak nie uchronił swojej drużyny od czternastej w tym sezonie porażki. Tym razem górą okazali się gracze Werderu Brema, którzy na własnym stadionie wygrali 2:1.
W czwartek, w Bremie obchodzono 111. rocznicę powstania klubu. Była więc doskonała okazja na przełamanie serii pięciu kolejnych porażek w lidze przez drużynę prowadzoną przez Thomasa Schaafa. Patrząc na tabelę, rywal tego dnia był najsłabszy z możliwych, czyli "czerwona latarnia" Bundesligi, Hertha Berlin.
W składzie gości, od pierwszej minuty na prawej obronie pojawił się Łukasz Piszczek. Podsumowując cały występ Polaka, trzeba napisać, że zaprezentował się on całkiem korzystnie. Często podłączał się do akcji ofensywnych, kilka razy popisując się groźnym dośrodkowaniami.

Przez długie minuty gospodarze za nic w świecie nie mogli znaleźć sposobu na czeskiego bramkarza "Starej Damy" Jaroslava Drobnego. Szczególnie Claudio Pizarro musiał przeżywać ciężkie chwile, kiedy dwukrotnie nie potrafił pokonać bramkarza gości strzałami z najbliższej odległości. Mało tego, w 20. minucie były napastnik m.in. Chelsea Londyn, trafił w słupek.
Wynik spotkania został otwarty dopiero w 66. minucie. Ładnym strzałem z woleja popisał się Marko Marin i tym razem Drobny nie miał nic do powiedzenia. Miejscowi kibice nie zdążyli pewnie dobrze usiąść na miejscach po wybuchu radości, kiedy... do wyrównania doprowadził Theofanis Gekas. Spory udział przy tym golu miał zresztą bramkarz Werderu, Tim Wiese.
Ku rozpaczy gości, w końcu drogę do bramki odnalazł Pizarro, który w 81. minucie meczu ustalił wynik.
Tuż przed ostatnim gwizdkiem do remisu mógł jeszcze doprowadzić Piszczek, jednak piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0