Piłka nożna - Bundesliga
02/08/2010 - 09:48 - Aktualizacja 02/08/2010 - 10:02Kolega Lewego może pójść w... kamasze

"Dura lex, sed lex" (łac. "twarde prawo, ale prawo") - chciałoby się powiedzieć przy okazji tej sprawy. Napastnik Borussii Dortmund Mohamed Zidan nie może opuścić Egiptu, ponieważ nadal ma nieuregulowany stosunek do służby wojskowej. Zastępcą kontuzjowanego piłkarza jest Robert Lewandowski.
Egipski piłkarz przebywa w ojczyźnie od dłuższego czasu. Przechodzi tam rehabilitację po operacji rekonstrukcji więzadła krzyżowego w prawy kolanie. Zabieg odbył się pod koniec kwietnia i wszystko wskazywało na to, że piłkarz wróci do gry w listopadzie tego roku.
Tymczasem teraz okazuje się, że nie wiadomo, kiedy będzie mógł przylecieć do Niemiec. Władze egipskie pod koniec tego miesiąca mają wydać postanowienie o przyszłości Zidana. Służba wojskowa w tym kraju trwa trzy lata.
Zawodnik został z niego wcześniej zwolniony, ponieważ był jedynym żywicielem rodziny. Tymczasem od niedawna jeden z jego braci znalazł pracę i zarabia tyle, że może utrzymywać najbliższych. Teraz rodzina może żyć bez pomocy Mohameda. Sprawa jest zatem skomplikowana.
- Nie mogę się stąd ruszać pod żadnym pozorem. W przeciwnym wypadku grozi mi więzienie - mówi Zidan.
- Wierzymy, że Mohamed powróci do nas i od września dołączy do zespołu - dodał Michael Zorc, dyrektor sportowy dortmundzkiego klubu.

Zawodnik Borussii ma naprawdę duże problemy. W tym regonie świata egzekwowanie prawa jest wręcz stuprocentowe. W Egipcie i krajach ościennych wszyscy podchodzą bardzo restrykcyjnie do obowiązkowej służby wojskowej.
Warto dodać, że w niedalekim Izraelu obejmuje ona nawet kobiety. Nie ma żadnego znaczenie, że Zidan jest gwiazdą reprezentacji i Bundesligi. Nie ma szans na jakiekolewiek przywileje. Łapówka też nie wchodzi w grę.
Latem władze Borussii sprowadziły za prawie pięć milionów euro Roberta Lewandowskiego. 21-letni napastnik miał być zastępcą Zidana, gdy ten będzie wracał do zdrowia. Teraz okazuje się, że Polak może być ważnym piłkarzem na dłuższy czas.
W ostatnim sparingu z Dynamem Drezno (2:1), były piłkarz Lecha Poznań zaliczył asystę. Dobrze zagrał także Kuba Błaszczykowski, po którego podaniu bramkę zdobył Lucas Barrios. Łukasz Piszczek jest kontuzjowany.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5