Piłka nożna - Bundesliga
03/08/2010 - 09:51 - Aktualizacja 03/08/2010 - 10:05Dieta cud odmieniła Błaszczykowskiego

Niemieckie portale internetowe swego czasu informowały, że Jakub Błaszczykowski może stracić miejsce w składzie Borussii Dortmund na rzecz Japończyka Shinjiego Kagawy. Tymczasem Polak nie obawia się rywalizacji o miejsce w składzie. - Trzeba udowodnić, że jest się lepszym - skomentował Kuba.
- Nie bardzo wiem, jak mam się odnosić do tych „rewelacji", bo zazwyczaj błyskawicznie robią się one nieaktualne i nazajutrz już nikt o nich nie pamięta - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Błaszczykowski. - Ktoś coś podchwyci, inny wyciągnie swoje wnioski, a jeszcze kto inny przesądza, kto będzie grać w pierwszym składzie Borussii. Nieważne. Konkurencja w Borussii jest duża. Tego potrzebujemy. Za moment włączymy się do gry w Lidze Europejskiej, rusza Bundesliga, czeka nas również Puchar Niemiec. Ktoś w klubie wyliczył, że do 22 grudnia będziemy grać co trzy dni! A o miejsce w pierwszym składzie Borussii każdy z nas walczy co roku. Tak jest i teraz. Trzeba udowodnić, że jest się lepszym od konkurenta. Staram się to robić.
Reprezentantowi polski bardzo dobrze zrobiła dieta, na której jest już od kilku miesięcy.
- Pilnuję odżywiania w sposób kategoryczny. Schudłem dwa, trzy kilogramy, choć akurat w przypadku mojej diety nie chodziło o zbijanie wagi. Widzę, że przynosi ona efekty, bo czuję się kapitalnie i dopiero teraz wierzę ludziom, którzy podpowiadali, bym spróbował narzucić sobie rygor żywieniowy. Może nie tak, że im nie wierzyłem, ale nie byłem przekonany. Myliłem się. Czuję, że wykorzystuję pokłady energii wcześniej raczej niedostępne. Jednym zdaniem - czuję, że jestem w gazie.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 6 z 6