Piłka nożna - Bundesliga
04/08/2010 - 19:56 - Aktualizacja 05/08/2010 - 10:47Lewandowski strzelił Manchesterowi (WIDEO)

Świetny mecz dwójki Polaków przeciw Manchesterowi City. Kuby Błaszczykowskiego było pełno wszędzie i wprowadzał on mnóstwo ożywienia w grze kolegów. Robert Lewandowski pojawił się po przerwie i w swoim pierwszym występie na Signal Iduna Park ustalił wynik spotkania na 3:1 dla Borussii Dortmund!!!
Wiele wskazywało na to, że Robert Lewandowski zagra od pierwszej minuty z City, ale trener Jurgen Klopp wystawił z przodu etatowego strzelca Lucasa Barriosa oraz nowy nabytek z Japonii Shinji Kagawę. Posunięcie zaskakujące, bo Kagawa do tej pory nie był obyty z europejskim czy nawet światowym futbolem. Gdy popatrzyło się na jego grę decyzja Kloppa była zrozumiała. Kagawa nie miał żadnego respektu dla grających w silnym składzie "Citizens".
Miał dwie dogodne okazje w pierwszej połowie, ale zawodziło wykańczanie akcji. Ambicja do walki u boku Barriosa została nagrodzona w drugiej połowie, gdy po pięciu minutach jej trwania pokonał Shaya Givena i dał prowadzenie Borusii 2:1. Pierwsze dwa gole w tym spotkaniu wpadły w pierwszej połowie. W 9. minucie z karnego Joe Harta pokonał Barrios, a wyrównał dwie minuty później Jo. Lucas Barrios mógł być jednak tym, któy strzeli drugiego gola. Stałoby się to wtedy, gdyby wykorzystał drugi rzut karny.
Robert Lewandowski wszedł na boisku z początkiem drugiej części gry. Zanim zadomowił się na własnym stadionie, patrzył jak licznie przybyli kibice cieszą się z prowadzenia. To była dla niego zła informacja, bo drużyna wyraźnie zwolniła tempo po golu Kagawy. Lewandowski nie mógł długo znaleźć wspólnego języka z kolegami. Ataki próbował podkręcić Kuba Błaszczykowski i pomóc koledze w ofensywie. Niestety nawet oni nie zrozumieli się i zgubili piłkę ruszając do kontry, choć są rodakami.
Ale z minuty na minutę "Lewy" nabierał odwagi. Zaczął cofać się po piłkę i próbował wypracować sobie akcję. W pewnym momencie ruszył z piłkę pod pole karne i zdecydował się na strzał. Była to pochopna decyzja, bo powinien podawać do lepiej ustawionego Kagawy. Pokazuje to jednak jak bardzo zależało mu na zdobyciu bramki grając pierwszy raz przed własną publicznością.
Dziewięć minut przed końcem Lewandowski ponownie sam spróbował zainicjować akcję. Chwilę po tym jak wziął rozpoczęcie akcji na swoje barki, cieszył się z gola. Podał na prawe skrzydło do Goetze, który przedarł się na wysokość pola karnego i podał wzdłuż bramki do polskiego napastnika. Ten spokojnym strzałem pokonał interweniującego Shaya Givena.
ZOBACZ GOL LEWEGO (WIDEO)
Bardzo dobry mecz rozegrał Jakub Błaszczykowski, który zszedł po godzinie gry. Polskiego skrzydłowego było pełno na boisku. Pomagał w ofensywie i w obronie. Zachowywał się jakby przez cztery lata nie grał w piłkę w ogóle i był tego bardzo głodny.
Jurgen Klopp patrząc na swój skład ma wielkie powody do radości. W środę na Iduna Park gole strzelali sami napastnicy. Konkurencja o miejsce w składzie będzie zatem zacięta. Kolejny mecz Borussii 14 sierpnia w Pucharze Niemiec. Będzie to pierwsze oficjalne spotkanie w tym sezonie. Ciekawe czy wtedy Lewandowski także będzie skuteczny w swoim pełnoprawnym debiucie? W meczu z Manchesterem City z powodu kontuzji nie zagrał Łukasz Piszczek.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
9 Do 18 z 18