Piłka nożna - Brazylijska Série A
13/07/2009 - 11:15Wielki dramat wielkiego napastnika

Ronaldo ma przed sobą najtrudniejsze dni w życiu. Właśnie okazało się, że jeden z transwestytów z którymi piłkarz spotkał się w zeszłym roku, umarł na AIDS. Słynny Brazylijczyk już przebadał się na obecność wirusa HIV w swoim organiźmie, ale teraz musi poczekać na wynik.
Jeśli okaże się, że zawodnik jest chory, może to oznaczać dla niego koniec kariery. W ostatnim czasie życie Ronaldo miało bardzo burzliwy przebieg.
Słynny napastnik spotkał się z trzema transwestytami 28 kwietnia zeszłego roku. Jak później utrzymywał myślał, że to... kobiety.
Piłkarz miał ponoć skorzystać z ich usług, a później nie chciał zapłacić, ponieważ „pomylił się i myślał, że to panie”. Transwestyci nie dali jednak za wygraną i zabrali jego prawo jazdy.
Wszystko działo się w Brazylii, gdzie Ronaldo Luis Nazario de Lima przebywał na rehabilitacji po kolejnej kontuzji kolana.
Jednym z jego „partnerów” był 22-letni Andre Albertini, znany bardziej jako “Andreia". Trafił do szpitala po tym jak stracił przytomność we wtorek w swoim mieszkaniu w Sao Paulo.
Okazało się, że ma bardzo poważne zapalenie płuc, a na dodatek infekcję mózgu spowodowaną osłabieniem całego organizmu. Dwa dni później zmarł, a już w piątek został pochowany.
Jak powiedziała jego matka, Andre miał AIDS, a HIV zdiagnozowano u niego w 2006 roku.
32-letni zawodnik już udał się do jednej z klinik na badania. Jak relacjonował jeden ze świadków, był blady jak ściana. W jego oczach widać było przerażenie.
Ronaldo w ostatnim czasie znakomicie spisywał się w barwach Corinthians. Mówiło się, że ma powrócić do reprezentacji Brazylii. Teraz wszystko stanęło pod znakiem zapytania.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0