Narciarstwo alpejskie - Vancouver 2010
24/02/2010 - 19:44Vonn zawiodła Amerykanów po raz drugi!

Igrzyska w Vancouver nie układają się po myśli Lindsey Vonn. Amerykańska supergwiazda co prawda zdobyła złoto w zjeździe, ale dwie następne konkurencje zawaliła. Wypadła także z trasy w czasie pierwszego przejazdu giganta i może się pożegnać z marzeniami o trzecim krążku na tych igrzyskach.
Vonn złapała bramkę i dała się wybić z równowagi. Na dodatek nie opanowała nart i zatrzymała się dopiero na siatce okalającej trasę.
- Jestem cała. Zraniłam się w rękę i jadę do centrum medycznego, żeby zobaczyć, jak to wygląda - powiedziała dziennikarzom Vonn, która trzymała na ręku okład z lodem. - Z moim organizmem jest okej, ale jestem sfrustrowana swoim występem. Zobaczę, jak się będę jutro czuć i podejmę decyzję o starcie. Weszłam trochę za bardzo do środka, straciłam nartę zewnętrzną i wpadłam w siatkę zanim tak naprawdę zdążyłam zauważyć, co się stało - dodała.
Gigant toczył się w trudnych warunkach. Na trasie panowała przeraźliwa mgła. Znajdujące się w górnej części kamery notorycznie gubiły alpejki.
Sam wypadek Amerykanki może nie wyglądał groźnie, ale Vonn długo trzymała swoich fanów w niepewności. Nie podnosiła się, aż w końcu stanąć na nogi pomogli jej wolontariusze na trasie. - She's okay - zapewnił rzecznik amerykańskiej reprezentacji.
Na dodatek startująca zaraz po niej Julia Mancuso ruszyła na trasę za szybko, co tylko wprowadziło dodatkowe zamieszanie i nerwy. Na szczęście nie doszło do kolejnego incydentu, zjazd Mancuso został w porę przerwany i potem powtórzony, ale koleżanka Vonn z kadry straciła ponad sekundę do pierwszej Groegl.
- Wiem, że ona jest rozczarowana. Czuję się koszmarnie, że się rozbiłam. Nie chcę tak w ogóle upadać, ale oprócz tego nadszarpnęłam szanse koleżanki na medal. Mam nadzieję, że ona to zrozumie i pojedzie szybko w drugim przejeździ - powiedziała Vonn.
Lindsey Vonn wcześniej zmarnowała też szansę na medal w superkombinacji. Prowadziła po zjeździe, ale w slalomie za bardzo zaryzykowała i wypadła z trasy.
Na trasie giganta pogubiła się nie tylko Lindsey Vonn. Agnieszka Gąsienica-Daniel zakończyła pierwszy przejazd na drugiej bramce.
Start drugiego przejazdu miał się rozpocząć o godzinie 22 polskiego czasu. Z powodu coraz gęstszej mgły jest jednak ciągle przesuwany.









You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7