•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Moja Pilka
Dno osiągnięte. Co dalej?
06/08/2010 - 15:07

Dno osiągnięte. Co dalej?

Pamiętam, jak bardzo mnie bolała porażka Schalke z Wisłą Kraków. Był to dla nas tak ogromny blamaż, jakiego wczoraj doświadczyła Wisła z Azerami...

Pisałem po pierwszym meczu w Krakowie, że najwięcej szans w rewanżu, z trzech polskich drużyn, dawałem Wiśle, gdyż wierzyłem, że jest to na tyle doświadczony zespół, że da radę. Niestety kolejny raz otrzymaliśmy przykład, że znowu dopadła ich niemoc trenera Kasperczaka. To samo miał ostatnio klub z Zabrza.

Ten dwumecz Wisły z Azerami pokazał jak daleko jesteśmy oddaleni od piłkarskiej Europy. Bezsilność i niemoc w 1. połowie spotkania w Azerbejdżanie była dramatyczna. Gospodarze w 7 minut strzelili 3 bramki piłkarzom zarabiającym najlepiej w Polsce! Nie chciałbym więcej słyszeć, że Łobodziński to piłkarz na miarę reprezentacji, bo w tym momencie jego umiejętności, zaangażowanie jest tak minimalne, że nie zasługuje na to, by zakładać koszulkę Wisły Kraków.

Lech Poznań po wielu latach dostał taką szansę zakwalifikowania się do fazy grupowej Ligi Mistrzów, jakiej długo nie dostanie nikt. W 1. rundzie po wielkich męczarniach i rzutach karnych udało im się pokonać zespół nie liczący się w Europie. W kolejnej rundzie lechici trafili zaś na Spartę Praga - i trzeba sobie powiedzieć najsłabszą Spartę Praga ostatnich 10 lat.
Jeżeli spojrzymy, kogo wylosowali Czesi w finałowej rundzie kwalifikacji, widzimy, że zarówno ze Spartą jak Zyliną Lech Poznań mógłby walczyć.

Dlatego żal nam jest zaprzepaszczenia tak wielkiej szansy, aby polscy kibice zobaczyli w końcu swoją drużynę w grupie Ligi Mistrzów. Lech na pewno ma kibiców jak i stadion zasługujący na to, by grać w tych rozgrywkach.

Problem polega na tym, że niektórzy piłkarze do tego nie dorośli. Nie można całe 90 minut dyskutować z sędzią. Dotyczy to w szczególności Peszki i Arboledy, bo zupełnie nie wpływało to korzystnie w na grę Lecha. Zwłaszcza kiedy ta wyraźnie się im nie układała!

Podsumowując grę Ruchu Chorzów powiem krótko: w Lidze Europy wolałbym Legie z 4. miejsca. Na pewno takiego blamażu legioniści by nie ponieśli.
Co się zaś tyczy Jagiellonii to zapłaciła tzw. frycowe za pierwszy mecz. W rewanżu udowodniła, że jest groźnym zespołem i rozwija się bardzo dobrze. Gdyby nie tak szybko i głupio stracone bramki w Białymstoku, nie wiadomo, jak wszystko potoczyłoby się w Grecji.

Zakończę na przekór, tak samo jak mój poprzedni wpis. Teraz kibicujmy naszemu ostatniemu klubowi w Lidze Europy. Lech do boju! Brońcie honoru polskiej piłki! Tylko co dalej?

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Nasi eksperci

Więcej ekspertów