Łyżwiarstwo szybkie - Vancouver 2010
03/03/2010 - 11:43Woźniak: Nie możemy spocząć na laurach

- To może być w Polsce masowy sport, ale potrzebujemy do tego profesjonalnej hali - powiedziała w rozmowie z TVN 24 brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w łyżwiarskim biegu drużynowym, Katarzyna Woźniak.
- Taka hala mogłaby zostać wybudowana w Zakopanem, ale dla dobra tego pięknego miasta, lepiej taką inwestycję zrealizować w większym mieście, np. w Warszawie - tłumaczy niespełna 21-letnia panczenistka.
Problem ten zauważa także trenerka Ewa Białkowska. - Nie mamy nawet dobrego toru otwartego. Przez ponad dwieście dni w roku włóczymy się po świecie, zostawiając rodziny. Marzymy o hali w Polsce.

Polskie bohaterki do kraju przyleciały we wtorek wieczorem. Mimo późnej pory liczna grupa kibiców zgotowała im huczne powitanie na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina. Katarzyna Woźniak nie kryła wzruszenia. - Przez prawie dwa tygodnie płakałam z rozżalenia, bo nam nie szło, a potem ze szczęścia. Trzeba jednak wierzyć i konsekwentnie dążyć do celu.
Wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki przyznał, że na taki sukces mało kto liczył. - Witamy sprawczynie wielkiej niespodzianki. Wasz sukces jest nowym impulsem dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego - powiedział w hali przylotów.
Przed naszymi łyżwiarkami sporo pracy. Już w nadchodzący weekend wezmą udział w zawodach Pucharu Świata w niemieckim Erfurcie.
- Nie możemy spocząć na laurach. Musimy udowodnić, że potrafimy na dobre zagościć w czołówce. Szczególnie indywidualnie musimy się piąć w górę. Przed nami sporo pracy - wyjaśnia zawodniczka klubu WTŁ Stegny Warszawa.
- Dzięki medalowi mamy dużo poukładane, przeciwnie jest ze starszymi zawodnikami, którym ciężko się wybić - dodała Woźniak.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2