Lekkoatletyka - Pedro's Cup
10/02/2010 - 23:30Majewski: W Bydgoszczy byłem bardzo gościnny

Sytuacja do jakiej doszło podczas mityngu Pedro's Cup jest swego rodzaju nowością dla Tomasza Majewskiego. Mistrzo olimpijski z Pekinu od blisko 2,5 roku nie spadał z podium dużej imprezy. - W Bydgoszczy byłem bardzo gościnny - przyznał w swoim stylu polski kulomiot.
Tomasz Majewski nie miał zadowolonej miny po zawodach w bydgoskiej hali Łuczniczka. Mistrz olimpijski z Pekinu zaznaczył, że nie dramatyzuje, chociaż miejsce w trójce poprawiłoby mu nastrój. - Od dwóch i pół roku nie spadłem z podium dużej imprezy, ale w Bydgoszczy byłem bardzo gościnny. Dziś skończyła się ta seria. Czas rozpocząć nową. Z wyniku jestem w miarę zadowolony, jednak brakuje mi jeszcze płynności w pchaniu - powiedział wicemistrz świata z Berlina, którego podczas mityngu Pedro's Cup wyprzedziło trzech reprezentantów Stanów Zjednoczonych.
W złym nastroju była także Monika Pyrek, która w Bydgoszczy testowała nowe tyczki i zajęła odległe siódme miejsce. Po zakończeniu rywalizacji na wykości 4,51 m, dwukrotna wicemistrzyni świata mówiła przez łzy. - Nie skakałam dobrze, na treningach też nie jest najlepiej. To nie wina nowych tyczek, które testuję, tylko ja sobie z nimi nie radzę. Mają obniżony środek ciężkości, w stosunku do tych, jakich używałam dotychczas. Albo się z nimi oswoję, albo ... wyrzucę - mówiła tuż po zawodach.

Powodów do radości dostarczyła za to mistrzyni świata w skoku o tyczce, Anna Rogowska. - Spełniło się moje marzenie. Tak bardzo chciałam poprawić w tym sezonie rekord kraju - powiedziała Rogowska, do której należał również poprzedni. 5 marca 2006 roku w Lievin we Francji pokonała 4,80. Brązowa medalistka olimpijska ateńskich igrzysk atakowała jeszcze, przy ogromnym dopingu publiczności, poprzeczkę na wysokości 4,86, ale trzy próby zakończyły się niepowodzeniem. - To wcale nie były skoki, aby tylko zadowolić publiczność, bo gdybym tak myślała, to atakowałabym 5,01 (halowy rekord świata). Jestem już w dobrej formie i liczyłam, że z wysokością 4,86 mogę się dziś uporać. Nie udało się, ale mam jeszcze w planie trzy starty: 20 lutego w Birminhgam, tydzień później w Spale i zimowy sezon zakończę mistrzostwami świata w Katarze" - zakończyła Rogowska.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0