Lekkoatletyka - Memorial Van Damme
28/08/2010 - 12:31 - Aktualizacja 28/08/2010 - 12:43Dla Majewskiego diament lepszy niż złoto

W tym sezonie rozgrywki Złotej Ligi zostały zastąpione Diamentowymi. Zamiast 6 mityngów było 14 także poza Europą. Mistrz olimpijski z Pekinu, Tomasz Majewski uważa, że pomysł wypalił. - Była szansa wypromowania innych konkurencji, nie tylko tych, które miały wcześniej przywileje - mówi kulomiot.
Zdaniem wicemistrza świata z 2009 roku z Berlina zmiana formuły rozgrywek ze Złotej Ligi na Diamentową jest krokiem naprzód dla lekkoatletyki. Zamiast sześciu mityngów było czternaście - nie tylko w Europie, ale na całym świecie. - Była szansa wypromowania innych konkurencji, nie tylko tych, które cieszyły się wcześniej przywilejem "złotych". Poza tym rywalizacja w wielu trwała do samego końca i nie trzeba było wygrywać wszystkiego, by ostatecznie sięgnąć po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej - powiedział Tomasz Majewski.
Nowy cykl zawodów zastąpił Złotą Ligę. Zgodnie z nazwą główną nagrodą nie były jak dotychczas sztabki złota, a czterokaratowe diamenty wartości 80 tys. dolarów. By je otrzymać, nie trzeba było wygrać wszystkich mityngów, wystarczyło być najlepszym w końcowej klasyfikacji. Seria objęła czternaście imprez w Europie, Ameryce Północnej i Azji, a zakończyła się 27 sierpnia w Brukseli. Każdy z mityngów miał pulę nagród w wysokości przynajmniej 416 tys. dolarów.
- Dla większości konkurencji to wielka szansa na promocję. Nie pamiętam kiedy po raz ostatni było pchnięcie kulą w Brukseli. Chyba z dziesięć lat temu. Większość świetnie się sprawdziła. Jest znacznie większa rywalizacja, jest więcej ciekawych pojedynków, nie tylko na bieżni, ale i w kole - czy to w konkursie rzutu dyskiem, czy to pchnięciu kulą - dodał zawodnik AZS AWF Warszawa.






You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0