Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009
24/08/2009 - 14:26Włodarczyk: Dostałam gratulacje od Bolta

Najszybszy człowiek świata Usain Bolt pospieszył z gratulacjami do Anity Włodarczyk za pobicie rekordu świata. - To było bardzo miłe z jego strony. Nawet odbyłam z nim dłuższą rozmowę - mówiła po wylądowaniu na Okęciu złota medalistka mistrzostw w Berlinie.
- Bolt pytał się, jak moja noga. Potem mieliśmy też wspólne zdjęcie jako rekordziści świata - relacjonowała Anita Włodarczyk.
- Jaki teraz będę miała cel? Przede wszystkim igrzyska olimpijskie - mówiła rekordzistka świata. Do środy najlepsza polska młociarka będzie w Warszawie, ale już nie może się doczekać powrotu do rodzinnego Rawicza. Mistrzyni świata nie miała nawet jeszcze okazji do świętowania złotego medalu i rekordu świata.
- Na pewno będzie świętowanie! Najbliższe dwa dni spędzę w Warszawie, ale chciałabym już być w Rawiczu - powiedziała na gorąco Anita Włodarczyk. Przed najlepszą młociarką na świecie upragniony urlop. - Od listopada bardzo ciężko trenowałam. Miałam wiele wyrzeczeń. Ale teraz jadę na wykupione wcześniej wakacje w Egipcie - mówiła zadowolona.
Z Berlina Polka wróciła z rekordem globu. Wynik 77,96 m to wcale nie kres jej możliwości. - Przeanalizowałam sobie ten mój rzut. Nie był dobrze wykonany technicznie. Pojawiły się błędy w dwóch obrotach - stwierdziła Włodarczyk. Ciesząc się z tego rzutu, Polka skręciła staw skokowy. Kontuzja wyeliminowała ją z dalszej części konkursu, ale do wyniku uzyskanego w drugiej próbie żadna z rywalek nawet się nie zbliżyła. - Czeka mnie jeszcze rentgen i USG. O kontuzji powinnam zapomnieć w ciągu dwóch tygodni - zapewniła.
Za sukces w Berlinie Anita Włodarczyk zarobiła 160 tysięcy dolarów. Nie zamierza wydawać tych pieniędzy na wakacjach. - Pieniądze nie są najistotniejsze, ale na pewno przyczynią się do tego, że będą mogła lepiej przygotować się do kolejnych startów - przyznała. Złota młociarka będzie też chciała sobie kupić nowy samochód.
Zaapelowała również o budowę nowego obiektu lekkoatletycznego. - Przydałby się stadion, żeby zachęcić młode dzieciaki do tego sportu. Przyzwyczaiłam się już do tego, że moja konkurencja na różnych mitingach rozgrywana jest na bocznych boiska, ale gdyby mogła się toczyć na przykład na budowanym Stadionie Narodowym, przy 60-tysięcznej publiczności, na pewno by to przyciągnęło wielu młodych ludzi.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2