•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!

Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

26/08/2009 - 18:20

Pyrek dla eurosport.pl: Z Jeleną walczymy tylko na stadionie


- Gdy Jelena po raz trzeci zrzuciła poprzeczkę, wpadłyśmy z Anią w ramiona i tylko się uśmiechałyśmy. Nie wierzyłyśmy w to, co się stało – mówi specjalnie dla eurosport.pl Monika Pyrek. Wicemistrzyni świata w skoku o tyczce myśli już o igrzyskach w Londynie.

Z Moniką Pyrek, srebrną medalistką mistrzostw świata w skoku o tyczce, rozmawia Krzysztof Srogosz.

Po takim sukcesie, jeszcze chce się Pani startować w tym sezonie?

Chce się, bo wiem, że mogę jeszcze skoczyć wyżej. Mam przed sobą sześć mitingów.

To co? Atak na rekord Polski?

Nie myślę o tym. Cały czas chce się poprawiać, bo wiem, że stać mnie jeszcze na skakanie więcej niż 4,78 m. Czuję, że jestem na to gotowa. Na treningach wielokrotnie udawało mi się tyle skoczyć, dlatego teraz muszę iść za ciosem i dokonać tego w końcu na zawodach.

Wiele mówiło się o "szorstkiej przyjaźni" między Panią, a Anną Rogowską. Ale po zawodach nie było tego widać. To jak jest?

Bo nie ma niczego takiego. To jest wymyślone przez komentatorów, chyba w czasie igrzysk w Atenach. Ktoś nas kiedyś niestety przyrównał do Rosjanek, a one naprawdę się nie lubią. Tam ta niechęć rzeczywiście jest, a między mną, a Anią są jak najbardziej koleżeńskie stosunki. Oczywiście jesteśmy rywalkami i w czasie konkursu każda stara się skupić na sobie. Zawsze jednak staramy się zachować wobec siebie fair-play.

A co Pani powiedziała Ani, gdy Jelena Isinibajewa zrzuciła trzeci raz poprzeczkę?

Obie wpadłyśmy sobie w ramiona. Tylko się uśmiechałyśmy i nie wiedziałyśmy, co mamy powiedzieć. Żadna z nas nie wierzyła, że jesteśmy tak wysoko. To był właśnie główny cel imprezy w Berlinie, abyśmy obie zdobyły medale. Liczono oczywiście, że jedna, albo druga wywalczy jakiś krążek, ale to było dla nas za mało. No i właśnie przeważnie było tak, że tylko jedna stawała na podium, a druga była niezadowolona. Może dlatego próbowano wtedy wyciągnąć jakieś mylne wnioski, że sobie zazdrościmy, czy coś podobnego. To nie ma miejsca i fajnie, że teraz zdarzyło się tak, że obie znalazłyśmy się na podium wielkiej imprezy. Mam nadzieję, że na kolejnych mistrzowskich zawodach będzie podobnie.

Jelena coś do Was mówiła na stadionie?

Nie, nie. Miałam z nią kontakt dopiero po powrocie do hotelu. Gratulowała nam, ale oczywiście była bardzo smutna i rozżalona. Powtarzała tylko bez przerwy, że taki właśnie jest sport.

Ale zapowiedziała, że pokaże Wam już klasę w następnym starcie?

Nie. To jest tylko rywalizacja na stadionie. Może to inaczej wygląda, ale poza konkursami, wielokrotnie jestem z Jeleną na obozach. Jadamy wspólnie, żartujemy, wymieniamy się doświadczeniami. Nie ma miejsca na jakąś złość do siebie.

Premier Donald Tusk i minister Mirosław Drzewiecki zapowiadają dodatkową pomoc dla lekkoatletów. Chodzi głównie o specjalnie kontrakty i budowę hal. To tylko zabieg pod publiczkę, czy Pani zdaniem coś z tego będzie?

Wierzę, i to szczerze, że powstaną te obiekty. Nie liczę od razu, że będzie to nie wiem ile takich hal, ale sukcesem będzie już to, że rozpoczną się inwestycje i wybudowane zostaną Orliki Lekkoatletyczne. Jeśli jeszcze powstałyby jakieś hale, takie treningowe, pełnowymiarowe i jeszcze nadające się do skoku o tyczce, to byłoby wspaniale. Będę strasznie usatysfakcjonowana.

Szef rządu powiedział, kiedy coś powstanie najwcześniej?

Na razie muszą się nad tym wszystkim zastanowić. Konieczne są odpowiednie projekty. Ja napomknęłam, że jest już taki jeden gotowy, brytyjski program, w którym są stworzone właśnie projekty specjalnych hal do skoku wzwyż i o tyczce. To nie muszą być oczywiście wielkie obiekty do wszystkich dyscyplin. Mam nadzieję, że do igrzysk olimpijskich w Londynie taka hala powstanie. Wręcz taki obiekt musi powstać, abyśmy mogli bez problemów trenować w kraju.

A Pani miała jakieś problemy podczas przygotowań do mistrzostw w Berlinie?

No miałam, ale nie wynikały one z bazy treningowej, ale trochę z mojej formy. Tutaj muszę podziękować władzom związku, które zdecydowały się wysłać mnie na obóz przygotowawczy do włoskiego Formio. Tam miałam spokój i możliwość wrócenia do pełnej dyspozycji. Poprosiłam jeszcze o fizjoterapeutę i lekarza i ta moja prośba także została spełniona. Przyniosło to jak się okazało świetny efekt.

Eurosport - Krzysztof Srogosz
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

1 Do 1 z 1

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

Polecą głowy - Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009 - Polecą głowy w sprawie Semenyi

Ministerstwo Sportu RPA oficjalnie wezwało szefa tamtejszego związku lekkoatletycznego do ustąpienia ze stanowiska.

Chronili Caster - Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009 - Chronili Caster, dlatego musieli kłamać

A jednak. Przedstawiciele RPA wiedzieli o tym, ze z płcią Caster Semenyi nie jest wszystko jasne.

Caster jest obojnakiem - Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009 - Są wyniki badań. Caster jest hermafrodytą!

Ma zatem męskie i damskie cechy płciowe, czyli inaczej mówiąc jest obojnakiem.

Sprawa Caster Semenyi - Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009

Lekkoatletyka - Mistrzostwa świata Berlin 2009 - Sprawa Caster Semenyi. Pierwsza dymisja

Trener lekkoatletycznej reprezentacji RPA Wilfred Daniels podał się do dymisji.