Koszykówka
13/02/2012 - 19:56 - Aktualizacja 13/02/2012 - 19:57Skompromitowany prezes PZKosz znalazł zatrudnienie

Wszyscy kibice basketu pamiętają jeszcze prezesa Romana Ludwiczuka. Po głośnej "aferze wałbrzyskiej" były senator Platformy Obywatelskiej odszedł oficjalnie z funkcji, ale nadal działa w koszykówce. Teraz został pracownikiem Ligi VTB.
Pod koniec 2010 roku Ludwiczuk miał proponować pełnomocnikowi sztabu wyborczego Lubińskiego Longinowi Rosiakowi stanowisko wicestarosty wałbrzyskiego, a jego żonie pracę w jednej ze spółek miejskich oraz atrakcyjny wyjazd na wakacje, jeśli ten przejdzie na jego stronę. Po zamieszaniu odszedł z partii, ale pozostał na stanowisku prezesa PZKosz.
Na dodatek wystartował w styczniowych wyborach. Ostatecznie w walce o reelekcję przegrał z Grzegorzem Bachańskim.
Teraz 54-letni Ludwiczuk został wybrany doradcą do spraw komunikacji wśród międzynarodowych federacji koszykówki należących do ligi VTB, w której na co dzień występują zawodnicy Asseco Prokom Gdynia.
W poniedziałek mistrzowie Polski przegrali na wyjeździe z Lietuvos Rytas Wilno 54:59.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1