Koszykówka - NBA
04/11/2009 - 22:02Nowitzki dla Eurosportu: Poprawiłem zwinność

Przed tygodniem Dirk Nowitzki rozpoczął swój 12. sezon w NBA. Lider Dallas Mavericks bardzo sumiennie przepracował letni okres, ani na chwilę nie przerywając treningów indywidualnych. - Cztery miesiące ćwiczeń pomogły mi poprawić moją zwinność - mówi Nowitzki w specjalnym wywiadzie dla Eurosportu.
Tego lata nie pozwolił Pan sobie na choćby chwilę wytchnienia. Jak się Pan czuje, ważąc siedem kilogramów mniej?
DIRK NOWITZKI: Z pewnością poprawiłem swoją zwinność. Nie powinno to mieć jednak wpływu na sposób mojej gry. Chciałem zrzucić zbędne kilogramy wyłącznie w trosce o zdrowie. Bałem się, że po kilkumiesięcznej przerwie w występach w NBA, moje ciężkie ciało mogłoby być bardziej podatne na kontuzje. Utrata wagi powinna jednak wpłynąć pozytywnie na moją grę na dystansie oraz drybling.
Czy po pierwszych spotkaniach nowego sezonu może Pan powiedzieć, że Mavericks są na najlepszej drodze do realizacji przedsezonowych celów?
Myślę, że tak. Bardzo sumiennie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Jestem zadowolony z wyników i naszej gry podczas obozów i meczów przedsezonowych. Z tyloma nowymi zawodnikami w składzie nie sposób grać idealnie z dnia na dzień. Teraz potrzebujemy już tylko kilku zwycięstw. Udany początek sezonu sprawi, że jeszcze bardziej uwierzymy w siebie.
Już na początku sezonu z powodu kontuzji ze składu wypadli Josh Howard i Tim Thomas. Jak można zneutralizować brak tak znakomitych graczy?
Wszystkie zespoły NBA mają problemy z kontuzjami. Ważne, że Josh wypadł tylko na trzy, no może cztery mecze. Mam nadzieję, że będzie to jego jedyna kontuzja w tym sezonie. Nasza drużyna bardzo go potrzebuje. Jego dynamika, sprawność i doskonały rzut sprawiają, że jest on niezwykle groźny dla wszystkich naszych przeciwników. Tim jest natomiast jednym z najlepszych strzelców ligi w rzutach zza linii 7,23 m. Jego nieobecność jest dla nas ogromnym osłabieniem.

W składzie Mavericks panuje obecnie bardzo duża rotacja. Czy nie odbije to się negatywnie na postawie drużyny?
Nasza drużyna jest bardzo doświadczona. Zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas musi wspierać pozostałych kolegów i wnosić do zespołu jak najwięcej. Sezon NBA jest na tyle długi, że nie raz będziemy sięgać po zmienników. Rotacja jest więcej niż wskazana. Każdy z zawodników dostanie prędzej czy później szansę gry. Jesteśmy zawodowcami i ciężko trenujemy właśnie po to, by w kluczowym momencie skutecznie zastąpić na parkiecie kolegę z drużyny.
Czy nowi zawodnicy zdążyli się już zaaklimatyzować w zespole?
Nowi gracze znakomicie uzupełnili nasz zespół. Chemię między nami już da się wyczuć. W szatni panuje naprawdę fajna atmosfera, a nasz poziom sportowy w znaczący sposób się podniósł.
W tym roku obchodził Pan swoje 31. urodziny. Jest Pan obecnie w optymalnej dyspozycji czy raczej powoli myśli Pan o zakończeniu kariery?
Nigdy nie czułem się tak mocny, jak teraz. Nie mam najmniejszych kłopotów ze zdrowiem. Sądzę, że mogę jeszcze grać na najwyższym poziomie co najmniej przez trzy, cztery lata. Do tego czasu chciałbym spełnić mój sen o mistrzostwie. Nie mam jednak zamiaru robić niczego na siłę. Jeżeli sport nie będzie mi sprawiał przyjemności i będę musiał specjalnie się mobilizować, by pójść na trening, z pewnością powiem sobie "koniec". Karierę zakończę nim koszykówka stanie się dla mnie torturą.
Jakie są Pana najważniejsze cele na nadchodzący sezon?
Po czterech miesiącach bez koszykówki jestem tak głodny gry, jak gdybym w NBA dopiero debiutował. Nie mogę doczekać się lutowego Meczu Gwiazd, który zostanie rozegrany na futbolowym stadionie w Dallas. To będzie wielkie wydarzenie dla całego miasta. Na trybunach zasiądzie ponad 100 tys. widzów. To będzie coś!








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0