•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!

Koszykówka - NBA

02/11/2009 - 07:37

Koszmarny mecz Duranta = porażka Thunder


Mecz Oklahoma City Thunder z Portland Trail Blazers zapowiadany był jako starcie dwóch ofensywnie usposobionych zespołów. Tymczasem spotkanie stało na bardzo słabym poziomie i zakończyło się niskim wynikiem 83:74 dla gości z Portland. Fatalny występ zanotował gwiazdor Thunder, Kevin Durant.

Durant uważany jest przez wielu fachowców za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników w lidze. I całkiem słusznie, wszak w swoich dwóch pierwszych sezonach notował kolejno 20,3 i 25,3 punktu na mecz. W obecnych rozgrywkach jak dotąd rzucał dwukrotnie po 25 punktów. Jako, że strzelec z niego wyborowy, przed spotkaniem to pewnie na nim miała się głównie skupić defensywa Portland.

Prawda jest taka, że tego dnia Durant mógłby grać przeciwko wystawowym manekinom, a i tak wiele by nie zdziałał. Skrzydłowy Thunder pudłował niemiłosiernie niemal z każdej pozycji. Patrząc na końcową statystykę można przecierać oczy ze zdumienia. Durant na 21 rzutów z gry trafił… 3 razy! 16 punktów uzbierał tylko dlatego, że często był faulowany przez rywali (10 na 14 z osobistych).

W tym wypadku grę na swoje barki próbowali wziąć rozgrywający Russell Westbrook i silny skrzydłowy Jeff Green. Pierwszy, owszem, rzucił 23 punkty i był najskuteczniejszy zawodnikiem Thunder, ale warte zauważenia są statystyki najważniejsze dla “jedynek”. Na tym polu Westbrook prezentuje się równie fatalnie jak Durant w celnych rzutach. Rozgrywający gospodarzy zanotował zaledwie 2 asysty i miał aż 9 strat. Zresztą nie dotrwał on do końca meczu z powodu sześciu fauli.

Nie można natomiast "przyczepić się" do gry Greena. Był on tego dnia najlepszym zawodnikiem Thunder. Zaliczył double-double rzucając 19 punktów i zbierając 11 piłek.

Drużynie z Oklahomy nie pomógł nawet fakt, że pod koniec pierwszej kwarty urazu nabawił się podstawowy gracz Blazers LaMarcus Aldridge i już do końca meczu nie pojawił się na parkiecie.

Goście również nie grali w tym meczu wielkiej koszykówki, ale na tak słabo dysponowaną dziś drużynę Thunder naprawdę nie potrzeba było wiele. Najskuteczniejszym zawodnikiem Portland był Steve Blake (18 punktów), który wreszcie może cieszyć się z dobrego występu. Po trzech pierwszych spotkaniach notował średnio zaledwie 3 punkty na mecz.

OKLAHOMA CITY THUNDER - PORTLAND TRAIL BLAZERS 74:83 (15:25, 22:14, 19:21, 18:23)

Thunder: Westbrook 23, Sefolosha 2, Durant 16, Green 19, Krstić 0 - Harden 6, Ollie 4, Thomas 4, Collison 0.

Trail Blazers: Blake 18, Roy 16, Webster 10, Aldridge 6, Odom 12 - Outlaw 12, Miller 4, Howard 2, Przybilla 2, Fernandez 0.

Eurosport - Mateusz Kalina
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Koszykówka - NBA

50 najlepszych wsadów - Koszykówka - NBA

Koszykówka - NBA - 50 najlepszych wsadów z NCAA (WIDEO)

Sprawdźcie zestawienie 50. najlepszych wsadów z ligi akademickiej. Naprawdę warto!

Gortat w wymianie  - Koszykówka - NBA

Koszykówka - NBA - Gortat w wymianie za wielkiego gracza?

Nadal nie jest przesądzone pozostanie Marcina Gortata w Orlando Magic.

Pippen i Malone nagrodzeni - Koszykówka - NBA

Koszykówka - NBA - Dziś mają ponad 40 lat. Kiedyś byli bogami

W latach 90-tych uchodzili za czołowych koszykarzy w lidze NBA. Rywalizowali ze sobą również w finale. Dziś Scottie Pippen ma 44 lata...

Gortat nie ucieknie - Koszykówka - NBA

Koszykówka - NBA - Gortat nie ucieknie z Orlando. I przed Van Gundym

Sytuacja Polaka w ekipie "Magików" nie powinna ulec zmianie - szkoleniowiec przedłużył kontrakt do 2013 r.