Koszykówka - NBA
31/01/2010 - 08:18Howard zapewnia wygraną, Gortat przeciętnie

Koncertowa gra Dwighta Howarda zadecydowała o przekonywującym zwycięstwie Orlando Magic nad Atlanta Hawks. Dzięki wygranej drużyna z Florydy awansowała na pierwsze miejsce w Southeast Division. Marcin Gortat przebywał na parkiecie siedem minut, w tym czasie zdobył 4 punkty i zebrał 3 piłki.
Polski młot na parkiecie pojawił się dwukrotnie i w obu przypadkach zmieniał Howarda. Najpierw na początku drugiej kwarty, gdy lider Magików popełnił stratę, później na minutę przed końcem zawodów. Z Gortatem na boisku zespół zyskał o sześć punktów więcej niż stracił. Wobec rewelacyjnej dyspozycji Howarda, trener Stan van Gundy nie zdecydował się na wariant gry z dwoma środkowymi na boisku.
- Hawks nie mieli nikogo, kto byłby w stanie zatrzymać Dwighta blisko kosza. Nieustannie łapali na nim przewinienia, a każdy kto musiał się nim zaopiekować miał problemy z faulami - mówił po spotkaniu skrzydłowy Rashard Lewis. Howard w całym spotkaniu wymusił aż 13 fauli rywali i wykonywał 18 rzutów wolnych. Center ekipy z Orlando ostatecznie zakończył zawody z dorobkiem 31 punktów i 19 zbiórek.
To było szóste zwycięstwo z rzędu Magic nad Atlanta. Po raz ostatni Jastrzębie wygrały pod koniec października 2008 roku. - Nie gramy źle, ale nie mamy do nich szczęścia. Naprawdę nie wiem w czym leży problem - zastanawiał się po meczu Joe Johnson, który z 19 punktami był najskuteczniejszym strzelcem swojego zespołu. Hawks w odniesieniu zwycięstwa nie pomogła seria dziesięciu punktów z rzędu.
Po tej wygranej Magic z bilansem 31-16 objęli prowadzenie w Southeast Division, a wyprzedzili swoich sobotnich rywali. W Konferencji Wschodniej zespół Polaka znalazł się również przed Boston Celtics (29-15).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1