Koszykówka - NBA
31/10/2009 - 09:04Dwa punkty Gortata, drugie zwycięstwo Magic

Dobre rozpoczęcie sezonu notują koszykarze z Orlando. Drużyna prowadzona przez Stana Van Gundy'ego w swoim drugim spotkaniu odniosła drugie zwycięstwo. Tym razem Magic wygrali na wyjeździe z New Jersey Nets 95:85, a Marcin Gortat zdobył dwa punkty.
Tym razem Polak na parkiecie przebywał najkrócej z całej drużyny - 11 minut. W tym czasie "Polish Hammer" zdobył dwa punkty i zanotował 3 zbiórki. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o temat naszego jedynaka w NBA.
Spotkanie z Nets było szczególnie ważne dla Vince'a Cartera i Ryana Andersona. Obaj gracze trafili do Magic przed tym sezonem właśnie z New Jersey. Carter od początku meczu był nie do zatrzymania przez defensywę gospodarzy. Skrzydłowego w zdobywaniu punktów zatrzymało co innego, a mianowicie kontuzja, której nabawił się po 15 minutach gry. Gdyby nie skręcenie lewej kostki Carter mógłby zanotować w granicach 30 punktów, tymczasem w tym meczu jego licznik stanął na 16.

- Byłem przygotowany na to, że to będzie dzień Vince'a. Szkoda, że uraz przytrafił mu się w tak ważnym dla niego meczu - mówił po spotkaniu trener Van Gundy.
Carter ma nadzieję zagrać w kolejnym meczu przeciwko Toronoto Raptors, gdzie zaczynał swoją przygodę z NBA.
Natomiast co do Andersena, to silny skrzydłowy wykorzystuje swoją szansę gry w pierwszej piątce pod nieobecność zawieszonego przez ligę Rasharda Lewisa. Po 16 rzuconych punktach na inaugurację przeciwko Philadelphii 76ers, teraz powtórzył ten wynik w meczu z Nets.
Osobnym tematem jest oczywiście Dwight Howard. "D12" był nie do zatrzymania pod obiema tablicami. 20 zbiórek w jednym meczu ma swoją wymowę. Howard dokonał tego przeciwko Brookowi Lopezowi, który w tym elemencie gry zalicza się do czołówki ligi. Do tego Howard dorzucił 22 punkty.
Ciekawie było również na innych parkietach. Do sporej niespodzianki doszło w Los Angeles, gdzie tamtejsi Lakers ulegli Dallas Mavericks aż 80:94. "Tylko" 20 punktów zdobył dla gospodarzy Kobe Bryant, co jak na niego nie jest wielkim wyczynem. Dobra obrona Mavs sprawiła, że drużyna Lakers rzucała na skuteczności poniżej 40% (dokładnie 39,5). Do tego poza Shannonem Brownem żaden zawodnik z ławki nie wnosił do gry czegoś pozytywnego. Gości do zwycięstwa poprowadził duet: Dirk Nowitzki (21 punktów) - Shawn Marion (18 oczek).
- Nie potrafiliśmy znaleźć właściwego rytmu w ataku. Zresztą w ogóle zespół nie funkcjonował dziś dobrze. Graliśmy chaotycznie, brakowało koncentracji - mówił po meczu trener Lakers, Phil Jackson.
Po serii dwóch kolejnych porażek na otwarcie nowego sezonu, w końcu wygrali Cleveland Cavaliers. Trafili oni jednak na boisko jednej z najsłabszych drużyn w lidze - Minnesota Timberwolves - i chodziły plotki, że ewentualna porażka w tym spotkaniu mogłaby kosztować posadę trenera Mike'a Browna. Cavs wygrali na luzie 104:87. 24 punkty rzucił LeBron James. W ekipie Wilków warto wspomnieć o Jonnym Flynnie, który pod nieobecność kontuzjowanego Blake'a Griffina, jak na razie sprawia najlepsze wrażenie wśród pierwszoroczniaków. Po dwóch rozegranych meczach notuje średnią 17,5 zdobytych punktów.

Na koniec przenosimy się do Bostonu, gdzie Celtics podejmowali gości z Chicago. Bulls tak naprawdę tylko w pierwszej kwarcie sprawiali kłopoty gospodarzom. W ekipie Celtów aż 16 asyst zanotował Rajon Rondo (Steve Nash tego dnia w meczu Phoenix Suns - Golden State Warrios miał ich 20). Goście nie bronili w tym meczu tak jak przeciwko San Antonio Spurs, dzięki czemu trzech zawodników Bostonu rzuciło więcej niż 20 punktów (Paul Pierce i Eddie House po 22 i Ray Allen - 20). Gospodarze wygrali wysoko 118:90 i tym samym nie było powtórki z ostatnich play off, gdzie obie drużyny rywalizowały ze sobą w istnie dramatycznym stylu.
Wyniki piątkowych meczów:
Charlotte Bobcats - New York Knicks 102:100 (po 2 dogr.)
Philadephia 76ers - Milwaukee Bucks 99:86
Atlanta Hawks - Washington Wizards 100:89
Boston Celtics - Chicago Bulls 118:90
Detroit Pistons - Oklahoma City Thunder 83:91
Indiana Pacers - Miami Heat 83:96
Memphis Grizzlies - Toronto Raptors 115:107
Minnesota Timberwolves - Clevelans Cavaliers 87:104
New Jersey Nets - Orlando Magic 85:95
New Orleans Hornets - Sacramento Kings 97:92
Utah Jazz - Los Angeles Clippers 111:98
Phoenix Suns - Golden State Warriors 123:101
Los Angeles Lakers - Dallas Mavericks 80:94








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0