Koszykówka - NBA
10/10/2009 - 10:39Akcje Gortata stoją wyżej niż Howarda?

Marcin Gortat w wyjściowej piątce Orlando Magic! Steve Van Gundy dał odpocząć Dwightowi Howardowi i w sparingu z Houston Rockets postawił na Polaka. Gortat nie zmarnował szansy i był wyróżniającym się koszykarzem Magików. Rzucił 14 punktów, miał tyle samo zbiórek, a do tego dołożył jeszcze 6 bloków.
- Taaak, jestem szczęśliwy! Po raz pierwszy dostałem szansę gry od początku we własnej hali, dlatego to było dla mnie coś specjalnego - cieszył się "Polish Hammer".
Gortat jednak doskonale sobie zdaje sprawę z tego, jaka jest jego rola w Orlando. Jeśli Dwight Howard jest w pełnej formie albo akurat nie odpoczywa, polski center ma szansę na grę tylko z ławki. Mimo świetnych recenzji, przekonujących statystyk, a nawet ciepłych słów od Stana Van Gundy'ego Gortat nie wygryzie ze składu Howarda, który jest niekwestionowaną gwiazdą numer jeden drużyny z Orlando.
Center rodem z Łodzi przebywał na parkiecie w sumie 35 minut. Jako jedyny obok J.J. Redicka zasłużył na pochwałę od trenera. - Tylko oni dwaj pokazali się z naprawdę dobrej strony - komplementował Polaka Stan Van Gundy.
Trudno jednak powiedzieć, by sytuacja Marcina Gortata w Orlando Magic zmieniła się choć trochę. Polski zawodnik latem miał serdecznie dość bycia wiecznym zmiennikiem Howarda i chciał zmienić barwy klubowe. Był już o włos od angażu w Dallas Mavericks, które zaoferowało mu 34 miliony dolarów za pięć lat. Kiedy szykował się już do przeprowadzki, Orlando niespodziewanie wyrównało ofertę, zatrzymując go u siebie. Przynajmniej do połowy grudnia Gortat nigdzie się nie ruszy.
- Byłem bardzo zadowolony, że mogłem grać od początku. Ale tak czy inaczej był to tylko mecz towarzyski. Postaram się grać tyle w regularnym sezonie, to byłoby naprawdę coś wspaniałego - łudzi się Gortat, który w poprzednim sezonie wyśrubował meczową średnią do 13 minut.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2