Koszykówka - NBA
12/03/2010 - 08:06Gortat rzucał, Howard grzał ławę

I kto tu jest czyim zmiennikiem? W meczu z Chicago Bulls Marcin Gortat przebywał na parkiecie o cztery minuty dłużej niż Dwight Howard. Orlando Magic rozprawiło się u siebie z "Bykami" 111:82. Spory udział miał w tym zwycięstwie Gortat, który rzucił siedem punktów i zbierał najlepiej w drużynie.
Gortat w 24 minuty zebrał jedenaście piłek. Dystans u niego utrzymał tylko Brandon Bass, który osiem zbiórek. "Superman" Howard tym razem nie zaskoczył. Sześć zbiórek i tylko dwanaście punktów to rezultat znacznie poniżej jego możliwości.
Podstawowy center Magików był pełen uznania dla swojego zmiennika. - Mimo że wszyscy cały czas liczą na moje zbiórki, dobrze widzieć chłopaków, którzy wracają się i szukają tych piłek. Świadomość tego, że inni wielcy - Marcin Gortat, Brandon Bass, Ryan Anderson - też zbierają, sprawia, że nasza drużyna staje się znacznie lepsza - mówił Dwight Howard.
Koszykarze Orlando odnieśli 46. zwycięstwo w sezonie. Tylko do przerwy wicemistrzowie NBA prowadzili różnicą aż 32 punktów (65:33). Druga połowa stała się wyrównana, bo w ekipie Magic do głosu doszli rezerwowi. W tym gronie był też Gortat, na co dzień zmiennik Howarda.
"Polski Młot" trafił trzy z czterech rzutów z gry i wykorzystał jeden z dwóch wolnych. Poza 11 zbiórkami miał dwa bloki, asystę i przechwyt. Trzy razy faulował.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2