Koszykówka - NBA
11/02/2010 - 09:09Magiczny Gortat poskromił Byki

Polski jedynak w lidze NBA ma coraz więcej powodów do zadowolenia. Jego forma rośnie, dostaje więcej minut na parkiecie, a Orlando Magic zaczynają się odbudowywać po serii słabszych spotkań. W środę w United Center podopieczni Stana Van Gundy'ego pewnie pokonali Chicago Bulls 107:87.
Marcin Gortat powoli zaczyna wracać do formy, którą prezentował w ubiegłym roku w fazie play-off. Polak dostaje również coraz więcej minut gry od szkoleniowca, Stana Van Gundy'ego.
W środowym wyjazdowym meczu z Chicago Bulls, "Polski Młot" przebywał na parkiecie 23 minuty. I choć Gortat, niemal tradycyjnie, na swoim koncie zapisał zaledwie 3 punkty, to skuteczna gra w ataku nie jest jego zadaniem. Środkowy Magic ma się jak najlepiej wywiązywać głównie z zadań defensywnych. W spotkaniu z "Bykami" Gortat zasłużył na pochwały - zebrał 12 piłek z tablic i zanotował 3 bloki, najwięcej ze wszystkich zawodników z obu zespołów.
Wygraną 107:87 Magic zawdzięczają przede wszystkim swojej dobrej grze w obronie oraz... chwilowej obecności rozgrywającego Bulls, Derricka Rose'a. Zawodnik ekipy z Chicago w drugiej minucie spotkania zdecydował się na indywidualną akcję zakończoną wejściem pod kosz. Zablokować próbował go Dwight Howard. Rose odbił się od "Supermana" i upadł na plecy, po czym opuścił plac gry i poczynania swoich kolegów oglądał z ławki. Obrońca Bulls tuż po spotkaniu poddał się prześwietleniu. Jeśli coś będzie nie tak, to prawdopodobnie nie wystąpi w Meczu Gwiazd, który już 14 lutego.
Po "wyeliminowaniu" Rose'a, "Magikom" grało się zdecydowanie łatwiej. Zespół z Florydy wygrał pierwszą kwartę aż 41:17 i w kolejnych nie musiał już za bardzo drżeć o wynik.
Howard zanotował 41. podwójny wynik dwucyfrowy w sezonie, notując 18 punktów i 14 zbiórek. Oprócz centra, w ekipie Orlando na wyróżnienie zasłużyli Vince Carter i Jameer Nelson: pierwszy zanotował 15 punktów, drugi miał 6 asyst.
W pokonanym zespole najlepiej spisał się mały skrzydłowy, Luol Deng, zdobywca 23 punktów i 7 zbiórek.
Przed przerwą na "Weekend Gwiazd", Magic czeka jeszcze jeden, bardzo ważny mecz - w nocy z czwartku na piątek zmierzą się oni z najlepszym zespołem ligi, Cleveland Cavaliers.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0