Koszykówka - NBA
11/02/2009 - 13:17LeBron zapewnił Cleveland... porażkę

LeBron James zdobył aż 47 punktów w spotkaniu Cavaliers - Pacers. Lider drużyny z Cleveland miał także 7 zbiórek, 4 asysty, przechwyt i blok. Problem w tym, że James na 0,2 sekundy przed końcem meczu sfaulował rywala i jego drużyna przegrała 95:96.
Danny Granger wykorzystał jeden rzut wolny i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. LeBron wściekły z powodu decyzji podjętej przez arbitra, udał się do szatni. Rozczarowania nie krył również trener Cavs, Mike Brown. "To była najgorsza decyzja, jaką kiedykolwiek widziałem. Nie mogę sobie nawet wyobrazić gorszej. Odebrano drużynie zwycięstwo na 0,2 sekundy przez końcem, to nieodpowiedzialne zachowanie." - skwitował szkoleniowiec gości. Niewykluczone, że Brown zostanie ukarany przez władze ligi NBA za swoje wypowiedzi. "Nie obchodzi mnie czy zostanę ukarany. Stało się, co się stało. Zła decyzja miała kluczowy wpływ na wynik spotkania. Jeżeli chcą mnie ukarać za mówienie prawdy, to proszę bardzo. To nie ja popełniłem błąd. Nigdy bym tak nie postąpił." - dodał Brown.
Na 0,8 sekundy przed końcem meczu prowadzili gracze z Indiany 95:93. Mike Brown wziął czas i w kolejnej zagrywce piłka miła trafić do LeBrona Jamesa. Jednak lider Cavaliers był faulowany przez Grangera. "Król" wykorzystał dwa rzuty wolne i doprowadził do remisu. Po chwili sytuacja się powtórzyła tylko tym razem faulowany był najlepszy strzelec Indiany. Jeden celny rzut dał Pacers zwycięstwo. "Nie było żadnego kontaktu. Przejąłem piłkę. Nie było szans, aby wpakować ją z góry do kosza. (...)" - powiedział James. Przez cały mecz LeBron dzielił i rządził na parkiecie Concesco Fieldhouse. Gospodarze nie mogli go powstrzymać. Już w pierwszej kwarcie James rzucił 17 punktów z 24 zdobytych przez Cavaliers. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy wysunął swoją drużynę na prowadzenie 43:42. Następnie przewagę uzyskała ekipa z Indiany i dopiero 21 sekund przed końcem goście doprowadzili do remisu za sprawą - oczywiście - Jamesa. Co stało się później już wiemy. Jedynym w miarę zadowolonym zawodnikiem w barwach Cavaliers był chyba tylko Mo Williams, który zagra w Meczu Gwiazd. Rozgrywający Cavs' zastąpi kontuzjowanego Chrisa Bosha z Toronto Raptors.
Denver Nuggets pokonali w wyjazdowym spotkaniu Miami Heat 99:82. Świetnie zagrał Chauncey Billups, który zdobył 23 punkty i miał 5 asyst. Dzielnie wspierali go Kenyon Martin (18 punktów i 10 zbiórek) oraz Carmelo Anthony (19 punktów i 9 zbiórek). W ekipie gospodarzy najlepszy był Dwyane Wade, zdobywca 33 punktów. "Zagraliśmy z wielkim zaangażowaniem." - podsumował występ swoich podopiecznych trener George Karl.
Koszykarze Chicago Bulls ograli na własnym parkiecie Detroit Pistons 107:102. Spotkanie oglądali Michael Jordan i Scottie Pippen. Niespodziewanie, najlepszy w ekipie gospodarzy był Tyrus Thomas. Silny skrzydłowy w tym sezonie nie zachwyca i dużo mówiło się o jego transferze do innego zespołu, jednak w meczu z Pistons Thomas rzucił 22 punkty miał 10 zbiórek, 3 asysty oraz 3 przechwyty. W drużynie z Detroit nie zagrał przeziębiony Allen Iverson.

Kobe Bryant zdobył 34 punkty i od dziś jest najmłodszym graczem w historii NBA, który przekroczył granicę 23,000 punktów. "To wielki zaszczyt." - powiedział Bryant, który był najlepszym strzelcem w drużynie Lakers w wygranym 105:93 meczu z Oklahoma City Thunder. Wśród przeciwników na wyróżnienie zasłużył Kevin Durant - 31 punktów, 10 zbiórek, 4 asysty i 4 przechwyty.
Wyniki wtorkowych spotkań:
Washington Wizards - Atlanta Hawks 90:111
Cleveland Cavaliers - Indiana Pacers 95:96
Denver Nuggets - Miami Heat 99:82
San Antonio Spurs - New Jersey Nets 108:93
Toronto Raptors - Minnesota Timberwolves 110:102
Detroit Pistons - Chicago Bulls 102:107
Sacramento Kings - Dallas Mavericks 100:118
New York Knicks - Golden State Warriors 127:144
Oklahoma City Thunder - Los Angeles Lakers 98:105








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0