•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!

Koszykówka - NBA play-off

12/06/2009 - 10:52

W Orlando zabrakło magii


Nie będzie tytułu dla Orlando Magic. Żaden zespół w historii, który w finale NBA przegrywał 1-3 nigdy nie wywalczył mistrzowskich pierścieni. Porażka ekipy z Florydy na własnym parkiecie w meczu numer cztery, oznacza, że podopieczni Stana Van Gundy'ego, mogą już myśleć o następnym sezonie.

Nie będzie historycznego sukcesu Orlando. Nie będzie pierwszego Polaka w historii NBA, który może się pochwalić tytułem. Nie jest to wielka niespodzianka. Zdecydowanymi faworytami do zwycięstwa w finałowej serii byli koszykarze Los Angeles Lakers. Ale wydawało się, że "Magicy" którzy przez cały sezon mieli mnóstwo problemów - poczynając od kontuzji czołowego gracza, na konflikcie Dwighta Howarda z trenerem kończąc - zdołają nawiązać w miarę wyrównaną walkę. W jakimś stopniu się udało, gdyż po raz pierwszy od 1984 roku, byliśmy świadkami dwóch dogrywek w finałowych spotkaniach. Kto wie? Może dojdzie do kolejnej. Problem w tym, że Magic nie mają szans na zwycięstwo. Po prostu są słabsi od Lakers.

Doświadczenie, to niezwykle przydatna rzecz. Może nawet najcenniejsza w walce o mistrzostwo. Kobe Bryant nie gra rewelacyjnie, nie jest tym samym zawodnikiem, który w sezonie zasadniczym, jako jedyny, mógł zagrozić LeBronowi Jamesowi w wyścigu o tytuł MVP. On także popełnia błędy, on również pudłuje. Problem w tym, że rzadziej od pozostałych. Derek Fisher był najsłabszym zawodnikiem pierwszej piątki Lakers w rozgrywkach play-off. Przebudził się dopiero w najważniejszym momencie - finałach. W meczu numer cztery, to właśnie rozgrywający "Jeziorowców" doprowadził do dogrywki, celnie rzucając za trzy w ostatnich sekundach. Jego kolejny rzut, przypieczętował sukces Lakers. Jest jeszcze niedoceniany Lamar Odom. Przed rozpoczęciem sezonu, dużo mówiło się o jego odejściu. Ostatecznie zawodnik został w drużynie, ale mecze zaczyna na ławce. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Odom sprawdza się lepiej, niż kiedy grał od pierwszych minut. Punktuje, zbiera, blokuje i w kluczowych momentach jest tym, który pomaga swojemu zespołowi. W Magic kogoś takiego zabrakło. Okazało się, że Turek Hedo Turkoglu to bardzo dobry zawodnik. Niestety - nikt więcej. Powrót Jameera Nelsona także nie okazał się zbawienny. To właśnie on nie przypilnował Fishera w czwartym meczu. Howard ma wszystko, co powinien mieć wyróżniający się środkowy. Ale podobnie, jak ten, który w 1995 roku poprowadził Magic do finałów, czyli Shaquille O'Neal, w jednym elemencie najlepszy obrońca roku, nie jest w stanie poczynić postępów. Mowa o rzutach osobistych. Jego niecelne próby, irytują nawet kibiców Magic.

W Orlando zabrakło magii - KOSZYKÓWKA - NBA play-off

Czy zespół z Orlando ma jakiekolwiek szanse na sukces? Czy jeszcze stać ich na sprawienie niespodzianki? Jak już napisałem, Magic są po prostu słabsi od Lakers. Dlatego, tylko zły dzień Kobego i spółki, może spowodować, że ekipa Stana Van Gundy'ego wygra drugi mecz w finałowej serii. Na więcej nie ma co liczyć. Lakers już udowodnili, że we własnej hali są nie do zatrzymania.

Szkoda Orlando. Pomijając fakt, że w drużynie występuje Polak, jest to zespół, który od kilku sezonów prezentuje efektowną koszykówkę. Zespół, który czeka na swój pierwszy historyczny sukces od wielu lat. Nie udało się z Shaqiem i Penny Hardawayem, nie uda się z Howardem i Turkoglu. A na pewno nie w tym sezonie. Jednak za rok, może być jeszcze trudniej. Celtics będą próbowali odbudować swą potęgę, podrażniony przegraną w finale Konferencji Wschodniej LeBron James, będzie jeszcze bardziej zdeterminowany by poprowadzić Cavs' do sukcesu. Młode i obiecujące drużyny mają Philadelphia 76ers i Chicago Bulls, a coraz groźniejszy będzie Nowy Jork. Są jeszcze "Tłoki" z Detroit, które zostaną poddane całkowitej przebudowie, oraz Miami Heat, którym przed obecnym sezonem nie dawano wielkich szans na awans do play-off, a jednak im się udało. A to tylko Wschód.

Pozostaje mieć nadzieję, że stanie się "coś" co sprawi, że Orlando wróci do walki, wygra drugi mecz na własnym parkiecie, a potem zszokuje wszystkich, zwyciężając w Staples Center. Ten zespół potrzebuje magii, której - niestety - w poprzednich meczach zabrakło.

Eurosport - Piotr Zwierzchowski
 
Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Koszykówka - NBA play-off

Turkoglu w Raptors - KOSZYKÓWKA - NBA play-off

Koszykówka - NBA play-off - Turkoglu jedzie do Kanady i będzie najbogatszy

Turecki koszykarz Hedo Turkoglu doszedł do porozumienia z działaczami Toronto Raptors.

-Gorąca postać- - KOSZYKÓWKA - NBA play-off

Koszykówka - NBA play-off - -Gorąca postać- Gortat: Teraz medal z kadrą

- Lakers pokazali w finale, że są od nas mocniejsi - mówi eurosport.pl, center Orlando Magic Marcin Gortat.

Gortat chce zostać, ale... - KOSZYKÓWKA - NBA play-off

Koszykówka - NBA play-off - Przyszłość Gortata wyjaśni się w środę

Polak w rozmowie z "Orlando Sentinel" przyznał, że wszystko zależy od tego, jak potoczy się sprawa Hedo Turkoglu.

Turkoglu myśli o odejściu - KOSZYKÓWKA - NBA play-off

Koszykówka - NBA play-off - Będzie pierwsze, duże osłabienie Orlando?

Hedo Turkoglu, przyznał, że odstąpi od ostatniego roku kontraktu z "Magikami" i zostanie wolnym agentem.