Koszykówka - Mistrzostwa Świata U17
11/07/2010 - 15:45 - Aktualizacja 11/07/2010 - 19:34Kapitalny sukces kadetów. Polacy drudzy na świecie

Tego nie spodziewał się nikt. Polscy koszykarze rocznika 1993 wywalczyli srebrny medal mistrzostw świata, które w niedzielę zakończyły się w Niemczech. W finale podopieczni Jerzego Szambelana przegrali z Amerykanami 80:111. Nasi zawodnicy mogą być jednak dumni z siebie, a my jesteśmy dumni z nich!
Gdy 2 lipca w Niemczech rozpoczynały się pierwsze w historii mistrzostwa świata kadetów, mało kto w Polsce się nimi interesował. Z każdym kolejnym meczem o sukcesach młodych koszykarzy robiło się coraz głośniej. Ludzie Szambelana jak burza przeszli fazę grupową. Wygrali wszystkie pięć meczów i zaczęto nieśmiało mówić o szansie na medal.

O tym, że nie jest to tylko marzenie pokazał piątkowy ćwierćfinał. Nasi młodzi zawodnicy nie dali najmniejszych szans Serbii. Wygrana 100:70 mówi wszystko. Dzień później w Hamburgu Polacy pokonali Litwę, europejską mekkę basketu, 75:65.
Niedzielny finał był ukoronowaniem ciężkiej i wspaniałej pracy trenera oraz jego podopiecznych. Wiadomo było, że w starciu z Amerykanami, Polacy nie będą mieli większych szans na sukces. Zespół zza Oceanu od lat w tej kategorii wiekowej nie ma sobie równych. Także w Niemczech prowadzeni przez Dona Showaltera zawodnicy od początku nikomu nie pozostawiali złudzeń. W każdym spotkaniu zdobywali średnio prawie 110 punktów.
W amerykańskim zespole co najmniej kilku z 12 koszykarzy zrobi wkrótce wielką karierę w NBA. Za dwa lata powinni już startować do draftu.
Biało-czerwoni dzielnie walczyli praktycznie do końca drugiej kwarty. Potem jednak w starciu z niezwykle skocznymi i sprawnymi rywalami nie mieli wiele do powiedzenia. Warto dodać, że w zespole zza Ocenu nie występował żaden biały koszykarz. Nasza drużyna przegrała 80:111. Najwięcej punktów dla ekipy Szambelana rzucił Tomasz Gielo - 21. Po 14 dołożyli Filip Matczak i Mateusz Ponitka. Piętą achillesową naszego zespołu były straty. 27 w meczu to zdecydowanie zbyt dużo, aby myśleć o zwycięstwie.

Młodzi koszykarze nie muszą się jednak wstydzić. Pokazali wiele kapitalnych akcji, a wielu z nich zapewnie niedługo wyjedzie trenować do Stanów Zjednoczonych. Takiego pokolenia w naszym baskecie nie mieliśmy od wielu lat. Nie można go stracić!
Najlepszym shooting guardem mistrzostw został wybrany Mateusz Ponitka, a centrem Przemysław Karnowski.
Polacy na drugim miejscu podium byli niezwykle szczęśliwi. Zapewne przed rozpoczęciem imprezy nikt z nich nie myślał, że uda im się osiągnąć taki sukces. Niektórzy z nich marzyli o zagraniu z Amerykanami, ale o tym, że spotkają się z nimi w finale pewnie nie marzyli.
Najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju został Bradley Beal z USA, który w niedzielnym finale rzucił Polakom 19 punktów. Brąz wywalczyli Kanadyjczycy, którzy pokonali Litwinów 83:81.
USA - Polska 111:80 (29:24, 29:17, 20:21, 33:18)
USA: McAdoo 20, Beal 19, Gilchrist 16, Wroten 13, Randle 9, O’Bryant 8, Thomas 8, Drummond 6, Teague 4, Cook 3, Anderson 3, Parker 2.
Polska: Tomasz Gielo 21 (1x3), Mateusz Ponitka 14 (1x3), Filip Matczak 14 (1x3), Piotr Niedżwiedzki 10, Grzegorz Grochowski 5 (1x3), Daniel Szymkiewicz 5 (1x3), Przemysław Karnowski 3, Paweł Śpica 3 (1x3), Michał Michalak 3 (1x3), Jakub Koelner 2








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
14 Do 23 z 23