Koszykówka - EuroBasket

20/09/2009 - 22:30

Hiszpania deklasuje Serbów. Oto nowi mistrzowie Europy!


Przyjechali do Polski po złoto i dopięli swego. Po raz pierwszy w historii Hiszpanie zostali mistrzami Europy w koszykówce. W finale podopieczni Sergio Scarioli wręcz zdeklasowali Serbów wygrywając 85:63, a ich przewaga była niezagrożona ani przez chwilę - pisze z Katowic Adam Wall.

Po awansie do finału Hiszpanie cieszyli się umiarkowanie. Tak jakby kolejny medal na międzynarodowej imprezie nie miał dla nich większego znaczenia. - Przyjechaliśmy tu po zloty medal i tylko tego chcemy - mówił młodszy z braci Gasol, Marc. Hiszpańscy koszykarze byli głodni złota jak mało kto. W ostatnich dwóch wielkich imprezach musieli uznać wyższość rywali, a w całej historii mistrzostw Europy na sześć rozegranych finałów nie wygrali, ani jednego. Najbardziej bolała porażka w organizowanym przez samych Hiszpanów EuroBaskecie w 2007 roku. Wówczas jeszcze na 75 sekund przed końcem gospodarze prowadzili z Rosjanami różnicą pięciu punktów, ale po niesamowitym trafieniu naturalizowanego Amerykanina J.R. Holdena przegrali.

- Tamte finały nauczyły nas wiele. To doświadczenie bardzo przydało się podczas turnieju w Polsce - wyznał Marc Gasol.

Z powodu licznych kontuzji do turnieju w Polsce Hiszpanie przygotowywali się z problemami. MVP mistrzostw Pau Gasol z powodu kontuzji palca wskazującego prawej ręki mógł w ogóle nie przyjechać do Polski, a skoczny Rudy Fernandez musiał opuścić pierwszy mecz turnieju. - W pełnym składzie trenowaliśmy dopiero w Polsce - otwarcie przyznał trener Sergio Scarioli.

Jego podopieczni imprezę rozpoczęli od porażki z młodą i wówczas niedocenianą Serbią. Hiszpańscy torreadorzy z każdym kolejnym meczem grali jednak lepiej. Boleśnie przekonali się o tym Polacy, którzy w meczu o być albo nie być na EuroBaskecie ulegli Hiszpanii aż 68:90. Porażka w tamtym spotkaniu również dla zawodników Sergio Scarioli oznaczała pożegnanie z mistrzostwami Europy. Od tego czasu Hiszpanie wręcz deklasowali kolejnych rywali. Niepokonanych do ćwierćfinału Francuzów roznieśli 86:66, walecznych Greków 82:64, a w finale nie dali szansy Serbom wygrywając 85:63.

W meczu o pierwsze jak się okazało złoto Hiszpanie przegrywali tylko na początku - 2:3 po rzucie za trzy Milosa Teodosicia. Później szybko wypracowali bezpieczną przewagę i z każdą upływającą minutą spokojnie ją powiększali. - Chcieliśmy jak najszybciej tylko się da zaznaczyć swoją przewagę - wyznał Pau Gasol. - Udało nam się to uczynić i dzięki temu grało nam się znacznie łatwiej.

Prowadzeni przez Gasola Hiszpanie już do przerwy prowadzili bardzo wysoko (54:29) i mogli spokojnie zacząć bawić się koszykówką. Aby zatrzymać grających pomysłowo i z niezwykłym polotem rywali Serbowie stosowali różne typy obrony. Każdy z nich na dłuższą metę nie przynosił jednak efektu. Co prawda kilka minut po przerwie rozluźnieni wysokim prowadzeniem Hiszpanie pozwolili Novicy Velickovicowi i Nenadowi Krsticiowi na kilka zagrań pod koszem, ale przywołani do porządku przez trenera Scariolę szybko naprawili błędy. - Marzyliśmy o tej wygranej. Jesteśmy tu gdzie chcieliśmy być i tylko to się dla nas liczy. Nie przypominam sobie, żeby w ostatniej historii mistrzostw, któryś zespół wygrał tak wiele spotkań z tak dużą przewagą - zauważył Scariolo.

Drużyny, które awansowały do katowickiej części turnieju w sumie rozegrały aż 9 spotkań w 14 dni. Na zmęczenie wyczerpującym terminarzem mistrzostw narzekali niemal wszyscy szkoleniowcy, ale Hiszpanów jakby to nie dotyczyło. W Spodku sprawiali wrażenie, że czas gry nie stanowi dla nich większego znaczenia. Bez względu na to, czy był to początek, czy koniec meczu grali z tą samą intensywnością i z takim samym zaangażowaniem. Grali nie tylko skutecznie, ale również bardzo efektownie. Król pola trzech sekund Pau Gasol, gdy tylko nadarzała się okazja atakował kosz z powietrza, a skoczni Sergio Llullu i Rudy Fernandez pakowali piłkę do kosza. Ich podkoszowe popisy doceniali nawet serbscy kibice nagradzają udane akcje brawami. - Byli poza naszym zasięgiem. Mamy młodą drużynę, dlatego na następnych mistrzostwach na Litwie postaramy się być lepsi od nich - zapowiada Uros Tripković.

Hiszpania: Pau Gasol 18, Rudy Fernandez 13, Juan Carlos Navarro 12, Ricard Rubio 10, Felipe Reyes 7, Carlos Cabezas 7, Marc Gasol 6, Serio Llull 5, Jorge Garbajosa 3, Raul Lopez 2,Victor Claver 2, Alex Mumbru .

Serbia: Uros Tripkovic 15, Novica Velickovic 15, Nenad Krstic 12, Miroslav Raduljica 6, Milos Teodosic 5, Kosta Perovic 4, Stefan Markovic 2, Milenko Tepic 2,Bojan Popovic 1, Ivan Paunic 1, Nemanja Bjelica , Milan Macvan.

MVP turnieju: Pau Gasol

Pierwsza piątka turnieju: Milos Teodosić, Vasileios Spanoulis, Rudy Fernandez, Pau Gasol, Eraz Lorbek.

Kolejność końcowa:

1. Hiszpania

2. Serbia

3. Grecja

4. Słowenia

5. Francja

6. Chorwacja

7. Rosja

8. Turcja

9. Macedonia

9. Polska

9. Niemcy

9. Litwa

13. Bułgaria

13. Izrael

13. Łotwa

13. Wielka Brytania

Eurosport - Adam Wall, Katowice
Skomentuj
 

Komentarze - Hiszpanie mistrzami Europy

Od 0 Do 0 z 0

Odśwież

Napisz komentarz - Hiszpanie mistrzami Europy

 

Komentarz*

 

*Wymagane pole

 

Jeśli jesteś już zarejestrowany, podaj swój login i hasło.

 

 

Zgubiłeś hasło?  Utwórz nowe hasło

 

W przeciwnym razie kliknij na:  Zarejestruj się

 

Więcej informacji - Koszykówka

Potężny wsad Gortata

Koszykówka - NBA - POTĘŻNY wsad Gortata otwiera Top 5! (WIDEO)

Marcin Gortat chyba pozazdrościł Dwightowi Howardowi występów w zestawieniach najlepszych akcji i postanowił coś z tym zrobić.

Dobry mecz Gortata

Koszykówka - NBA - Dobry mecz Gortata, dogrywka w Miami

49. zwycięstwo w sezonie zanotowali koszykarze Orlando Magic, którzy na wyjeździe pokonali Miami Heat 108:102.

Gortat spiął Ostrogi

Koszykówka - NBA - Gortat spiął Ostrogi i otarł się o double-double

Z bilansem ośmiu zwycięstw w dziewięciu ostatnich meczach drużyna San Antonio Spurs przyjechała w środę na mecz z Orlando Magic.

Ława Gortata

Koszykówka - NBA - Zwycięskie Orlando. 11 minut Gortata

Koszykarze Orlando Magic pokonali w wyjazdowy spotkaniu Washington Wizards 109:95, odnosząc 47. zwycięstwo w sezonie