Koszykówka
12/08/2009 - 22:16Gortat poprowadził Polaków do wygranej

Przygotowujący się do wrześniowego EuroBasketu polscy koszykarze zrewanżowali się Chorwatom za wtorkową porażkę i w środę w Arenie pokonali zespół z Bałkanów 71:67. Świetnie zagrał Marcin Gortat – piszą z Łodzi Krzysztof Srogosz i Adam Wall.
Mamy powody do optymizmu. Dwa pierwsze mecze naszej kadry tego lata może nie wypadły rewelacyjnie, ale na pewno dobrze rokują przed wrześniowymi spotkaniami o stawkę. Od połowy wtorkowego i praktycznie przez cały środowy mecz w Łodzi, z każdą minuta oglądaliśmy coraz bardziej zgrany i lepiej rozumiejący się zespół. Ale po kolei.
Po wtorkowej porażce 78:82 trener Katzurin zapowiadał lepsza grę i jak się okazało nie rzucał słów na wiatr. Jednak Polacy rozpoczęli słabo. Już trzech minutą przegrywali 2:10, ale później było jednak zdecydowanie lepiej. W niespełna trzy minuty Polacy odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie (13:11). Od tego momentu bardzo dobrze funkcjonowała nasza obrona, a z każdą chwilą rozkręcał się David Logan.
- Być może nie powinienem trzymać go tak długo na parkiecie. Cały czas uczę się korzystać z tego zawodnika – mówił po pierwszym meczu nowego Polaka w reprezentacji, trener Katzurin. Dzień później 26-letni snajper okazał się bohaterem ostatnich akcji. Kluczowa dla losów całego meczu okazała się jego postawa na 1,5 minuty przed końcem spotkania. Logan, niczym w NBA, trafił ponad rękami rywali z rogu boiska. A minutę później dorzucił kolejną „trójkę”.
Po pięciu latach do kadry wrócił Maciej Lampe. Jego pierwszy występ po takiej przerwie nie wypadł specjalnie okazale, ale można mieć nadzieję, że to tylko słabsze dobrego początku.
Koszykarz Maccabi Tel Awiw - zwłaszcza w pierwszych minutach - wyglądał na wyraźnie zdenerwowanego. Często był spóźniony w obronie, a w ataku nie zawsze orientował się w zagrywkach kolegów.
- Maciek nie jest w wysokiej dyspozycji, jednak można było się tego domyśleć. Ma motywację, by zostać jednym z liderów tej drużyny – mówił selekcjoner reprezentacji.
- Faktycznie nie czuję się jeszcze najlepiej, ale nie jest ze mną najgorzej. Nie było tak źle. Bardzo dobrze współpracowało mi się w Marcinem. Pod koszem i w ataku nieźle się rozumieliśmy – zauważył 23-letni silny skrzydłowy. Wspomniany przez Macieja Lampe zawodnik Orlando Magic rozegrał o wiele lepsze spotkanie niż we wtorek. Gortat rzucił 22 punkty i zebrał 13 piłek.
Ważnym ogniwem środowego spotkania był znany z dobrej obrony Krzysztof Roszyk, który jak tylko mógł uprzykrzał grę w ataku rywalom. Grający przez długie lata na zapleczu ekstraklasy zawodnik często dyrygował defensywą gospodarzy.
- Nie należy popadać w euforię. To był dopiero drugi mecz sparingowy. Kolejne spotkania powinny pokazać naszą prawdziwą wartość – mówił sam Gortat. Najbliższa okazja na sprawdzenie się przed naszymi zawodnikami już w weekend w Londynie. Zespół Katzurina zagra po kolei Wielką Brytanią, Izraelem i Turcją.
Polska - Chorwacja 71:67 (17:17, 21:18, 14:17, 19:15)
Polska: Marcin Gortat 22, David Logan 15, Michał Ignerski 8, Krzysztof Szubarga 7, Szymon Szewczyk 7, Maciej Lampe 5, Filip Dylewicz 3, Łukasz Koszarek 2, Krzysztof Roszyk 2, Adam Wójcik, Michał Chyliński, Iwo Kitzinger








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 6 z 6