Koszykówka - Euroleague
08/04/2010 - 13:03Wiślaczki odfrunęły, Final Four czeka

Koszykarki "Białej Gwiazdy" dziś popołudniu zameldują się w Walencji, gdzie w piątek i niedzielę rozegrany zostanie turniej finałowy Euroligi kobiet. Pierwszym rywalem zespołu Jose Hernandeza będą gospodarze imprezy ROS Casares. Relacja NA ŻYWO w kanale Eurosport 2 oraz w serwisie eurosport.pl!
Krakowianki odleciały do Walencji w komplecie. Jedynie Katerina Zohnova narzeka na drobny uraz po środowym meczu z Utexem ROW Rybnik. Pretensje o konieczność rozgrywania "meczu o pietruszkę" w przeddzień decydującej batalii w Eurolidze ma trener Wisły Jose Hernandez.
- Szkoda, że podczas gdy inne drużyny przygotowują się do Final Four, my gramy absurdalny mecz o piąte miejsce - mówi w rozmowie z eurosport.pl.
Hiszpański szkoleniowiec przyznaje, że przygoda w Eurolidze jest dla jego zespołu wspaniałą rekompensatą za nieudany sezon w polskiej lidze.
- Jesteśmy smutni z szybkiego odpadnięcia ze strefy medalowej w PLKK, ale jednocześnie dumni, że udało nam się tak długo utrzymać na arenie międzynarodowej. Dla Wisły jest to pierwszy Final Four w historii, z wyjątkiem Pauliny Pawlak żadna z koszykarek nie grała też na tym szczeblu rozgrywek. To sprawia, że jesteśmy szczególnie zadowoleni z osiągniętego już wyniku. Cały czas liczymy jednak na więcej - przyznaje.
Dla Hernandeza wyprawa do Walencji ma szczególne znaczenie. Blisko 20 lat pracy w lidze hiszpańskiej i fakt, że jest selekcjonerem tamtejszej reprezentacji robią swoje.
- Zawsze miło jest wrócić do Hiszpanii, nawet Walencji, miasta mojego rywala. Hala, na której odbywać się będzie Final Four przynosi mi miłe wspomnienia i powrót w to miejsce będzie dla mnie wyjątkowy. Mam nadzieję, że mój zespół pokaże się na niej z jak najlepszej stroni i udowodni, że nie znalazł się na tym szczeblu rozgrywek przez przypadek. O mobilizację moich zawodniczek jestem spokojny.
Jako człowiek "stamtąd" Hernandez o najbliższym rywalu Wisły wie praktycznie wszystko.
- ROS Casares to wspaniały zespół, który w ostatnich latach w Hiszpanii wygrał niemal wszystko, dlatego teraz chce dokonać czegoś większego w Europie. Bez wątpienia jest to w ich zasięgu, a koszykarki zrobią wszystko by to wykorzystać.
I wylicza największe plusy hiszpańskiego zespołu.
- Przede wszystkim to kompletny zespół. Gra agresywnie, mocno angażując się w obronie. Do tego w kadrze drużyny jest mnóstwo doświadczonych zawodniczek, którym nie brakuje równowagi i spokoju. Ros Caseres to dla nas dobry rywal, ale nie w Walencji. Przecież na tej hali w sezonie Euroligi różnicą dziewiętnastu punktów przegrał już UMMC Jekaterinburg z Agnieszką Bibrzycką w składzie. To pokazuje ogromną klasę rywalek - kończy trener "Białej Gwiazdy".
W drugim półfinale dojdzie do wewnątrz rosyjskiego pojedynku pomiędzy Spartakiem Moskwa, a UMMC Jekaterynburg. Finał i mecz o trzecie miejsce odbędą się w niedzielę.
Mecz Wisły z ROS Casares rozegrany zostanie w piątek o godzinie 20.45. Relacja NA ŻYWO w kanale Eurosport 2 oraz w serwisie eurosport.pl. Zapraszamy!








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0