Koszykówka - Euroleague
23/02/2010 - 19:48Rosjanie mogą się bać. Gwiazda Asseco jest gotowa

Gdyby jeszcze kilka miesięcy temu ktoś powiedział, że Asseco Prokom awansuje do Elite 8 Euroligi, można by to uznać za dowcip. Teraz jednak podopieczni Tomasa Pacesasa są bliscy historycznego sukcesu i gry w ćwierćfinale. W środę o godz. 19.45 podejmą wielkie CSKA Moskwa.
Wszystkich kibiców mistrzów Polski najbardziej interesowała informacja o tym, czy w środowym spotkaniu wystąpi Qyntel Woods. Najlepszy koszykarz Asseco w ostatnich dwóch meczach gdyńskiego zespołu pauzował, ale teraz jest gotowy do gry.
Woods był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania w Moskwie (16 pkt), w którym mistrz Polski uległ utytułowanym rywalom 73:84.
Z powodu urazu pleców amerykański skrzydłowy nie wystąpił w meczach z AZS Koszalin - ligowym i pucharowym.
- Woods jest już w pełni sił i zagra w środę. Co prawda kilku innych zawodników narzeka na zdrowie, ale nie są to kontuzje, które wyeliminują ich z udziału. CSKA to jeden z najsilniejszych zespołów w Eurolidze, co nie znaczy, że nie możemy go pokonać. Musimy wykazać się konsekwencją w obronie przez 40 minut. Uważam, że mamy spore rezerwy, bo w pierwszym spotkaniu zdecydowanie poniżej swoich możliwości zagrali Daniel Ewing, Ronnie Burrell, Lorinza Harrington i Adam Hrycaniuk - powiedział szkoleniowiec mistrzów Polski Tomas Pacesas.
Przed dwoma tygodniami w Moskwie jego ludzie do 28. minuty prowadzili wyrównaną walkę. W końcówce gospodarze zdobyli 15 punktów z rzędu.
CSKA jest liderem tabeli grupy G z kompletem punktów, Asseco zajmuje 2. miejsce. Ludzie Pacesasa mają na koncie dwie wygrane i porażkę.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0