Koszykówka - EuroBasket
18/09/2009 - 23:12Bałkańskie derby dla Słowenii. Następne z Serbią

Słowenia została ostatnim półfinalistą mistrzostw Europy w koszykówce i osiągnęła najlepszy rezultat w historii tamtejszej koszykówki. W ćwierćfinale podopieczni Jure Zdovca pokonali Chorwatów 67:65, choć momentami przegrywali już różnicą blisko dwudziestu punktów - pisze z Katowic Adam Wall.
Jeszcze na dobre nie opadły emocje po wcześniejszym ćwierćfinale, w którym rywalizowali odwieczni wrogowie: Grecy i Turcy, a już na rozgrzewkę wyszły kolejne dwa zwaśnione narody: Chorwaci i Słoweńcy. Pod tym względem piątkowe mecze o wejście do półfinału śmiało można rozpatrywać w kategorii politycznej. Oba kraje od rozpadu byłej Jugosławii nie mogą się porozumieć, co do przebiegu granicy lądowej i morskiej. Podobnie jak w przypadku Greków i Turków trudno przewidzieć realny koniec tego sporu.
Na szczęście koszykarscy kibice różnią się od tych znanych z piłki nożnej. Fani obu reprezentacji mogą za sobą nie przepadać, ale na imprezach takich jak EuroBasket organizatorzy nie muszą wprowadzać specjalnych środków ostrożności. Mogą być prowokacyjne transparenty, mogą być nieprzychylne okrzyki, ale specjalny kordon pracowników ochrony nie musi oddzielać obu stron. Podczas meczu Greków z Turkami oraz Chorwatów ze Słoweńcami kibice siedzieli w bliskiej odległości od siebie. W hali było jednak spokojnie.
Słoweńcy na EuroBaskecie spisują się rewelacyjnie. Podopieczni Jure Zdovca do ćwierćfinału awansowali z pierwszego miejsca w grupie, a w całym turnieju zanotowali do tej pory jedną porażkę - po dogrywce z wicemistrzami olimpijskimi Hiszpanami. Ćwierćfinałowe spotkanie rozpoczęli jednak słabo. Po 19 minutach przegrywali z doświadczonymi Chorwatami 32:47. - Grali fantastycznie w obronie - chwalił w rozmowie z eurosport.pl Bostjan Nachbar. - Długo nie mogliśmy znaleźć na nich sposobu. Na szczęście udało się po przerwie.
Dzięki rewelacyjnej obronie przez całą trzecią kwartę Słoweńcy stracili zaledwie trzy punkty i wyszli na prowadzenie. Doświadczeni (średnia wieku ponad 28 lat) i grający ze sobą od lat Chorwaci próbowali różnego sposobu rozgrywania akcji. Nie przynosiło to jednak wymiernych efektów. Na przełomie trzeciej i czwartej kwarty gracze Jasmina Repesy przez ponad 10 minut nie potrafili zdobyć nawet punktu.
Do samego końca mecz był jednak bardzo wyrównany. Kluczową dla losów całego spotkania akcję na 5 sekund przed końcem wykonał Nachbar. Chorwaci liczyli na błąd 24 sekund rywali i przy wyniku 65:62 nie decydowali się na faul. Mierzący 206 cm wzrostu skrzydłowy po rzucie Erazma Lorbeka, który nie dotknął tablicy, zebrał piłkę i równo z syreną trafił do kosza. - To był chyba najważniejszy rzut w mojej karierze - cieszył się po meczu Nachbar.
Wynik na sekundę przed końcem ustanowił najlepszy w całym meczu w Chorwackim zespole Roko-Leni ukić (21 pkt, 5 asyst i 4 zbiórki), ale nie mogło zmienić to już losów tej rywalizacji.
Słowenia - Chorwacja 67:65 (18:25, 21:22, 14:3, 14:15)
Słowenia: Erazem Lorbek 27, Bostijan Nachbar 12, Jaka Lakovic 11, Domen Lorbek 9, Uros Slokar 6, Goran Jagodnik 2, Samo Udrih, Primoz Brezec, Jurica Golemac
Chorwacja: Roko-Leni Ukic 21, Zoran Planinic 11, Sandro Nicevic 10, Nikola Vujcic 6, Mario Kasun 5, Marko Popovic 3, Nikola Prkacin 3, Mario Stojic 2, Marko Banic 2, Kresimir Loncar 2, Davor Kus, Marin Rozic,








Komentarze - Słowenia pobiła Chorwację
Od 0 Do 0 z 0