Koszykówka - EuroBasket
17/09/2009 - 21:13Młodość nie zna granic. Serbia wygrywa z Rosją!

Rosjanie nie obronią wywalczonego w Hiszpanii mistrzostwa Europy. Ich pogromcami w ćwierćfinale EuroBasketu okazali się Serbowie, którzy w pierwszej połowie momentami deklasowali aktualnych mistrzów Starego Kontynentu - pisze z Katowic Adam Wall.
Serbowie na mistrzostwa Europy przyjechali bez wielkich gwiazd. Z różnych powodów na podróż do Polski nie zdecydowali się tak doświadczeni zawodnicy jak: Darko Milicić, Igor Rakocević, Predrag Stojaković, czy Milos Vujanić. Charyzmatycznemu trenerowi Duzanowi Ivkoviciowi udało się jednak stworzyć zespół z prawdziwego zdarzenia. Już na otwarcie mistrzostw Europy nieopierzeni Serbowie (średnia wieku zaledwie 22 lata) pokonali wicemistrzów olimpijskich z Pekinu, Hiszpanów. Wówczas można było to uznać za wypadek przy pracy, gdyż targani plagą kontuzji koszykarze z Półwyspu Iberyjskiego przed EuroBasketem praktycznie nie mieli okazji trenować w pełnym składzie.
Młodzi zawodnicy Ivkovicia na zwycięstwie z Hiszpanią nie poprzestali. Nie dali szans Wielkiej Brytanii, a w drugiej rundzie pokonali Polskę i Litwę. W Łodzi Serbowie byli jeszcze o krok od zwycięstwa nad Turcją, ale w dogrywce nie zdołali rzucić żadnego punktu.
- Nie mamy doświadczonych graczy, dlatego gdy gramy pod presją popełniamy błędy. Takie są prawa młodości - mówił po tamtym spotkaniu trener Ivković.
Przeciwko Rosji Serbowie popełnili niewiele błędów, a w drugiej połowie wręcz dominowali na parkiecie. Przez 7,5 minuty drugiej kwarty zawodnicy Davida Blatta nie zdołali zdobyć punktu, tracąc ich przy tym aż 17.
- Oni nas zdominowali. Są mecze, w których można trafić na gorszy moment i wygrać mecz, ale nie przy tak dobrze grającej Serbii - analizował Blatt.
Siłą reprezentacji Serbii jest dobre zbilansowanie ataku z obroną. Rosjanie mimo różnego sposobu rozgrywania akcji w pierwszej połowie mieli niewiele klarownych pozycji do oddania rzutu. Zabójcze w wykonaniu Serbów było także szybkie przejście z ataku do obrony.
- Zwyciężyliśmy jako drużyna i zasłużyliśmy na tą wygraną - powiedział eurosport.pl najskuteczniejszy zawodnik Serbów, Uros Tripković (18 punktów). - Rosjanie próbowali odrobić stratę w czwartej kwarcie, ale każdy z nas nie pozwolił im na to.
W rosyjskim zespole bardzo widoczny jest na tych mistrzostwach brak doświadczonych J.R. Holdena i Andrei Kirilenko, którzy po ciężkim sezonie zamiast na zgrupowanie kadry udali się na odpoczynek. – EuroBasket to olbrzymie wyrzeczenie trenujemy ze sobą już blisko 2 miesiące. Mecz z Rosją pokazał, że było warto - zakończył Tripković.
Rosja - Serbia 68:79 (24:21, 4:20, 15:13, 25:25)
Rosja: V.Fridzon 15, S.Monya 12, T.Mozgov 10, S.Bykov 9, K.McCarty 7, A.Zozulin 7, A.Ponkrashov 4, D.Sokolov 4, A.Vorontsevich 0, N.Kurbanov 0, E.Vyaltsev 0
Serbia: U.Tripkovic 18, K.Perovic 13, N.Velickovic 13, M.Teodosic 12, N.Krstic 10, M.Macvan 5, S.Markovic 3, I.Paunic 3, M.Tepic 2, B.Popovic 0, N.Bjelica 0, M.Raduljica 0








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0