•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal na żywo
PŚ w Klingenthal na żywoKwalifikacje i konkurs tylko w Eurosporcie i Playerze
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA Doha
WTA DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!

Koszykówka - EuroBasket

12/09/2009 - 23:47

Czar pryska. Koszykarze pod ścianą


Polska przegrała z Serbią na inaugurację drugiej fazy EuroBasketu 72:77. Ta porażka mocno komplikuje szanse awansu do finałów w Katowicach. Teraz koniecznie trzeba wygrać w poniedziałek ze Słoweńcami, a to będzie cięższe niż z Serbami - korespondencja z Łodzi Krzysztof Srogosz i Adam Wall.

Serbowie za wszelką cenę chcą powrotu do wielkiej przeszłości. To właśnie młody zespół Dusana Ivkovicia (średnia wieku 22 lata) jest głównym spadkobiercą wspaniałej drużyny Jugosławii z lat 90. Od powstania Serbii w 2006 roku postawiono na koszykówkę i przynosi to świetne rezultaty. Podczas mistrzostw w Polsce od pierwszego meczu bałkańska drużyna pokazała, że już niedługo może być światową potęgą. Wygrana na inaugurację z Hiszpanią nie była przypadkiem.

Goście byli zatem lekkim faworytem w starciu z Polakami, a także mieli duży atut. W pierwszej fazie turnieju w ekipie Duskovicia grali praktycznie wszyscy. Najdłużej na parkiecie, bo 74 minuty w trzech spotkaniach grał Novica Velicković. W polskiej ekipie 109 minut miał na koncie Marcin Gortat, 105 David Logan, a dziewieć mniej Maciej Lampe. - Spokojnie. Dwa dni przerwy były dla moich graczy jak zbawienie - mówił selekcjoner Muli Katzurin.

Do drugiej fazy Serbowie awansowali z takim samym bilansem jak Polacy, czyli 1:1.

Wiadomo zatem było, że drużyna, która wygra będzie praktycznie pewna awansu do ćwierćfinałów w Katowicach.

Wielka stawka spotkania na początku sparaliżowała Polaków. Serbowie prowadzili 7:0, ale na szczęście szybko udało się opanować emocje i po dobrych akcjach Davida Logana i Michala Ignerskiego gospodarzy wyszli na prowadzenie 12:10.

"Igła" w pierwszej kwarcie zdobył 11 punktów w tym trzy razy trafił zza linii 6,25 m. Takim samym wyczynem popisał się we wtorkowym spotkaniu pierwszej fazy z Litwą. Wtedy jednak potrzebował na to zaledwie 54 sekund trzeciej kwarty. - To był gwóźdź do trumny Litwinów - mówił potem.

Tym razem o końcu Serbów oczywiście nie mogło być jeszcze mowy, bo to zespół z Bałkanów prowadził po pierwszej kwarcie.

Ludzie Ivkovicia kapitalnie potrafili znaleźć pozycje rzutowe. Praktycznie w każdej akcji udawało im się doprowadzić do takiej akcji. Piłka bardzo szybko wędrowała po obwodzie, a za trzy trafiali Novica Velijcković i Uros Tripković.

Serbowie robili w ataku, co chcieli. Wchodzili bezkarnie pod kosz i albo oddawali piłkę na bok, albo zagrywali pod samą obręcz skąd najmniejszych problemów ze zdobywanie punktów nie miał Nenad Krstić. Obrona w naszej drużynie praktycznie nie istniała. "Bliźniacze Wieże", czyli Gortat i Maciej Lampe byli prawie zawsze spóźnieni.

Trema występu przed publicznością z rodzinnego miasta najwyraźniej ich w pierwszej połowie przerosła, a jak się później okazało Lampego także po przerwie. Polacy mogli przegrywać po 20 minutach znacznie wyżej niż 36:43.

Udane dwie akcje Gortata na początku trzeciej kwarty dawały nadzieję, że coś się ruszy. Niestety, w kolejnych akcjach Polacy tracili piłkę, a Serbowie znakomicie wyprowadzali kontry i rzucili 13 punktów z rzędu (40:56). Widać było, że naszym gra się nie klei. Na dodatek kolejne złe akcje psuły atmosferę. Na ławce Muli Katzurin próbował coś tłumaczyć, ale wyglądało to raczej na bezwładną rozmowę niż na coś konstruktywnego. Niektórzy zawodnicy z pierwszej piątki siedzieli z opuszczonymi głowami, a przecież był dopiero środek trzeciej kwarty.

I wtedy na parkiecie pojawili się rezerwowi, którzy odmienili grę. Specjaliści od obrony Krzysztof Roszyk i Michał Chyliński wykonali świetną pracę, ale to było za mało. Niesamowite akcje kończył Łukasz Koszarek, a ważną trójkę trafił Szymon Szewczyk. Gortat, który pozostał na parkiecie jako jedyny z podstawowego składu o wiele lepiej rozumiał się z rezerwowymi.

Emocje sięgały zenitu, gdy w 35. minucie było tylko 64:62 dla Serbii. Niestety, na nic więcej Polaków tego dnia stać nie było. Cudowny sen jaki przeżywaliśmy po dwóch wygranych na początku mistrzostw powoli mija.

Porażka straszliwie komplikuje naszą sytuację. Do drugiej fazy przystępowaliśmy z piątego miejsca w sześciozespołowej grupie. Teraz, aby awansować do finałowej rundy w Katowicach trzeba nie tylko w poniedziałek pokonać Słowenię, ale także zapewnie dwa dni później Hiszpanów i liczyć na korzystne wyniki w innych meczach.

Organizatorzy od kilku dni trąbili wszem i wobec, że spotkanie będzie oglądał komplet 11 tysięcy fanów. Inaczej jednak niż we Wrocławiu bilety były łączone. Podczas meczu Polaków w Atlas Arenie było wielu kibiców Litwy, a kilkaset miejsc pozostało wolnych.

POLSKA - SERBIA 72:77 (22:23, 14:20, 17:19, 19:15)

Polska: Krzysztof Szubarga (2), Michał Ignerski (13), David Logan (10), Marcin Gortat (16), Maciej Lampe (2), Szymon Szewczyk (7), Krzysztof Roszyk (4), Łukasz Koszarek (16), Michał Chyliński (2)

Serbia: Milenko Tepić (11), Milos Teodosić (13), Nemanja Bjelica (5), Nenad Krstić (18), Novica Velicković (10), Ivan Paunić (2), Stefan Marković (2), Uros Tripković (12), Kosta Perović (4), Milan Macvan

Eurosport - Krzysztof Srogosz, Adam Wall - Wrocław
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Koszykówka - EuroBasket

Hiszpanie rozchwytywani - KOSZYKÓWKA - EuroBasket

Koszykówka - EuroBasket - Hiszpanie rozchwytywani po triumfie na ME

Reprezentacja Hiszpanii wróciła do kraju po niedzielnym finale EuroBasketu. Jednak Pau Gasol i spółka, nie mogą liczyć na odpoczynek.

Powiedzieli po finale - KOSZYKÓWKA - EuroBasket

Koszykówka - EuroBasket - Gasol: Nie potrafię opisać swojego szczęścia

Hiszpańscy koszykarze po raz pierwszy w historii wywalczyli tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu

Polacy po EuroBaskecie - KOSZYKÓWKA - EuroBasket

Koszykówka - EuroBasket - Polacy po EuroBaskecie: Jakie nadzieje, a jakie realia

Po EuroBaskecie oczekiwaliśmy sporo, ale realia szybko sprowadziły nas na ziemię. Świetność polskiej koszykówki skończyła się w latach 60..

Marcin Gortat w czołówce - KOSZYKÓWKA - EuroBasket

Koszykówka - EuroBasket - Marcin Gortat w czołówce EuroBasketu

Polacy awansowali do drugiej fazy mistrzostw Europy, ale tam musieli uznać wyższość rywali.