Koszykówka - EuroBasket
16/09/2009 - 20:40Cudu z Hiszpanią nie było. Koniec snu o sławie

Polska przegrała w Łodzi z Hiszpanią 68:90 w ostatnim meczu drugiej fazy EuroBasketu i pożegnała się z imprezą. Nasi koszykarze w starciu z mistrzami świata nie mieli nic do powiedzenia. W czwartek w Katowicach zaczyna się faza finałowa – piszą z Atlas Areny Krzysztof Srogosz i Adam Wall.
Łudziliśmy się, że Polacy jednak pokonają Hiszpanów. W końcu mistrzowie świata podczas EuroBasketu nie są na razie w najwyższej formie. Tak nam się przynajmniej wydawało.
Ale w sumie jak realnie wierzyć w sukces skoro nasza drużyna przegrała w słabym stylu trzy mecze z rzędu? Na dodatek jak wygrać z zespołem, który w swoim składzie ma takich zawodników jak Pau Gasol, Juan Carlom Navarro, Rudy Fernandez, czy Ricky Rubio?
Żyliśmy jednak nadzieją, że stanie się cud. Że David Logan trafi dziesięć rzutów za trzy punkty, a Marcin Gortat zbierze 20 piłek, dorzuci tyle samo punktów i pięć bloków.
Nic takiego jednak się nie stało, bo stać się nie mogło.
Od pierwszych minut nawet ktoś niespecjalnie znający się na koszykówce bez problemów mógł przewidzieć wynik meczu. Mistrzowie świata znakomicie rozpoczęli (7:0) i przez cały czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Nie do zatrzymania był Pau Gasol. Center Los Angeles Lakers trafiał spod kosza i z dystansu.
- Zrobił mi wiele krzywdy w finale i czas na rewanż – zapowiadał Marcin Gortat z Orlando Magic wspominając niedawną walkę o mistrzostwo NBA.
Niestety, okazało się, że ani Gortat ani żaden z jego kolegów nie mógł nic zrobić.
Hiszpanie grali świetnie. Widać było, że z każdą minutą coraz lepiej rozumieją się na parkiecie. Niezwykle szybko podawali po obwodzie i trafiali praktycznie z każdej pozycji.
Klasą sam dla siebie był Navarro. Rozgrywający FC Barcelona zdobył 23 punkty w niespełna 18 minut trzech pierwszych kwart. 29-letni zawodnik trafił aż siedem z dziewięciu prób zza linii 6,25 m.
Mimo że Hiszpanie dopiero meczem z Polską zapewnili sobie awans do finałowej fazy w Katowicach, udowodnili, że mimo wszystko są głównym faworytem do złota. Słabszy początek EuroBasketu już dawno poszedł w niepamięć. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego gra bardzo spokojnie i z wielką wiarą we własne możliwości. Ale jak może być inaczej, skoro to aktualni mistrzowie świata.
Najważniejszym wydarzeniem dla polskich kibiców był występ Adama Wójcika. Legendarny kapitan kadry dopiero po raz pierwszy pojawił się na parkiecie w czasie tych mistrzostw. Wcześniej zmagał się z kontuzją łydki, ale mógł grać. Katzurin nie wypuszczał go jednak na boisko. I chyba to był błąd. 39-letni skrzydłowy od razu trafił z dystansu.
Izraelskiemu szkoleniowcowi należy się jednak bura. Dopiero na niespełna dwie i pół minuty przed końcem wprowadził na boisko Roberta Skibniewskiego. Chłopak przez cały okres przygotowawczy trenował z kadrą. Dobrze, że dostał choć szansę pokazania się z końcówce. W naszej ekipie dwoił się i troił Logan, który rzucił 20 punktów, ale większość w końcówce.
Ludzie Katzurina przegrali w drugiej fazie w Łodzi wszystkie trzy spotkania. Najpierw z Serbią, potem ze Słowenią i teraz z Hiszpanami. Ten zespół dopiero jednak się buduje i jeszcze wiele przed nim. W przyszłości możemy mieć z niego jeszcze mnóstwo radości. Nie wiadomo pod czyją wodzą pozostaną Polacy. Z końcem września kontrakt kończy się Katzurinowi i na razie nic nie mówi się o jego przedłużeniu.
Mimo porażek nasi fani bawili się jednak do samego końca znakomicie. Dopingowali z wielką pasją, a mimo wszystko smutne chwile umilały im we wspaniały sposób ukraińskie tancerki z zespołu „Red Foxes”.
Polacy, których pożegnały gromkie brawa i okrzyki „Dziękujemy”, walczyli nie tylko o awans do ćwierćfinału, ale także o grę w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Turcji.
Promocję uzyska prawdopodobnie siedem najlepszych ekip EuroBasketu. Teraz osiem reprezentacji od czwartku w Katowicach będzie walczyło w fazie play-off. Na trybunach „Spodka” można się niestety spodziewać pustek.
Polska - Hiszpania 68:90
Polska: David Logan 20, Łukasz Koszarek 17, Marcin Gortat 12, Maciej Lampe 7, Adam Wójcik 6, Michał Chyliński 2, Krzysztof Szubarga 2, Robert Witka 2, Michał Ignerski 0, Krzysztof Roszyk 0, Robert Skibniewski 0.
Hiszpania: Juan Carlos Navarro 23, Pau Gasol 20, Marc Gasol 9, Alex Mumbru 8, Rudy Fernandez 7, Sergio Llull 7, Felipe Reyes 7, Jorge Garbajosa 5, Ricky Rubio 2, Carlos Cabezas 2, Raul Lopez 0, Victor Claver 0.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2