Koszykówka - EuroBasket

20/09/2009 - 19:50

Brąz dla Grecji. Baby Shaq zapewnia medal!


Po 4 latach Grecja ma ponownie medal mistrzostw Europy. W finale pocieszenia koszykarze z Hellady zwyciężyli Słowenię, a ich bohaterem został syn Greka i Kamerunki Sofokles Schortsanitis pisze z Katowic Adam Wall.

W 2003 roku na mistrzostwach Europy w Serbii i Czarnogórze Grecy zdobyli złoty medal. Tamto spotkanie z obecnego składu pamiętało tylko trzech koszykarzy: Antonios Fotsis, Vasileios Spanoulis oraz Nikolaos Zisis. Cała trójka to wciąż wyróżniający zawodnicyi w swoim zespole, ale bohaterem meczu o brązowy medal został ciemnoskóry Sofokles Schortsanitis. Syn Greka i Kamerunki na tych mistrzostwach był rezerwowym, ale w spotkaniu przeciwko Słowenii wyszedł w pierwszej piątce. Wcześniej w wyjściowym składzie pojawił się tylko podczas grupowego pojedynku z Izraelem, który dla Greków nie miał większego znaczenia.

- Chyba nie grałem na takim poziomie od dwóch lat - cieszył się po ćwierćfinałowym meczu z Turcją "Baby Shaq". W 18 minut koszykarz rzucił wówczas 9 punktów i miał 6 zbiórek.

Pojawienie się Schortsanitisa w wyjściowej piątce było strzałem w dziesiątkę litewskiego trenera Greków Jonasa Kazlauskasa. Zaczynający przygodę ze sportem od szachów zawodnik już po pierwszej kwarcie zgromadził 8 punktów, 3 zbiórki i 1 blok. Trener Jure Zdovc do krycia silnego jak tur zawodnika wysyłał różnych koszykarzy. Raz był to Erazm Lorbek, innym razem Primoz Brazec, a czasami Domen Lorbek. Nie przynosiło to jednak wymiernych efektów. Ważący ponad 140 kilogramów zawodnik niemal co drugą swoją akcję kończył z faulem, a do tego nadspodziewanie dobrze bronił przeciwko zdecydowanie zwinniejszym od siebie zawodnikom. Całe spotkanie Schortasanitis zakończył z dorobkiem 23 punktów, 6 zbiórek, 2 bloków i aż 12 wymuszonych fauli.

Grecy już na początku spotkania wypracowali kilkupunktową przewagę, ale przestój pomiędzy trzecią i czwartą kwartą sprawił, że w końcówce mecz był bardzo wyrównany. Kluczową akcje na 30 sekund przed końcem wykonał skrzydłowy Antonios Fotsis, który przy wyniku 51:49 dla graczy z Hellady trafił za trzy punkty. Słoweńcy szybko odpowiedzieli rzutem za dwa punkty i każdą kolejną akcje rywali przerywali faulem. Taktyka mogła przynieść oczekiwany efekt. Na 5 sekund przed końcem przy jednopunktowej stracie do Greków Bosjan Nachbar zebrał piłkę na swojej tablicy i szybko popędził w kierunku drugiego kosza. Jego rzut z ponad 8 metrów nie doleciał jednak do kosza.

- Zrobiliśmy wspaniałą robotę. Może nasza gra nie była ładna dla oka, ale w finale pocieszenia nie chodzi o styl, a o zwycięstwo - zaznaczył trener Kazlauskas. Dla konserwatywnych Greków wybór Litwina na trenera kadry w 2009 roku był sporym wyzwaniem. W kraju nie brakowało przeciwników i osób nie przychylnych tej kandydaturze. Jak pokazały mistrzostwa ryzyko się opłaciło.

Przegrani Słoweńcy parkiet opuszczali ze spuszczonymi głowami. W historii istniejącego od 1991 roku kraju awans do strefy medalowej jest już jednak ogromnym sukcesem. Wcześniej najwyżej w historii Słowenia znalazła się w mistrzostwach Europy na 6. miejscu. - Mamy mały kraj, ale gramy z wielkim sercem. Dziękuje moim zawodnikom, że po tak wyczerpującym meczu półfinałowym, zdołali wykrzesić z siebie resztki sił - chwalił Jure Zdovc.

Przed meczem o brązowy medal w Spodku obyły się jeszcze dwa spotkania: o 5. i 7. miejsce. Zwycięstwo w tych spotkaniach miało głównie znaczenie prestiżowe, gdyż już wcześniej poznaliśmy uczestników przyszłorocznych mistrzostw świata w Turcji. Zagra w nich sześć najlepszych europejskich drużyn oraz gospodarz, czyli Turcja.

 

Grecja: Sofoklis Schortsanitis 23, Ioannis Bourousis 9, Nikolaos Zsis 6, Antonios Fotsis 5, Nick Kalathes 4, Georgios Printezis 4, Vasileios Spanoulis 3, Efstratios Perperogglou 3.

Słowenia: Jaka Lakovic 16, Erazem Lorbek 12, Uros Slokar 9, Bostijan Nachbar 9, Samo Udrih 5, Primoz Brezec 4, Jaka Klobucar 1, Goran Jagodnik 0, Domen Lorbek 0, Jurica Golemac 0.

 

----------

Wynik meczu o 5. miejsce:

Francja - Chorwacja 69:62 (21:12, 13:12, 12:17, 23:21)

 

Francja - Antoine Diot 18, Nando De Colo 15, Nicolas Batum 8, Alain Koffi 8, Ian Mahinmi 6, Yannick Bokolo 6, Ali Traore 6, Ronny Turiaf 2, Aymeric Jeanneau 0.

Chorwacja: Davor Kus 18, Sandro Nicevic 12, Marin Rozic 11, Mario Kasun 7, Marko Popovic 6, Marko Banic 5, Kresimir Loncar 3, Nikola Vujcic 0, Nikola Prkacin 0.

 

Wynik meczu o 7. miejsce:

Rosja - Turcja 89:66 (26:18, 25:22, 17:19, 21:7)

Rosja: Witalij Fridzon 26, Anton Ponkraszow 16, Aleksiej Zozulin 16, Nikita Kurbanow 13, Siergiej Monja 11, Dmitrij Sokołow 5, Timofiej Mozgow 2, Andriej Woroncewicz 0, Siergiej Bykow 0;

Turcja: Omer Asik 24, Semih Erden 9, Engin Atsur 6, Ender Arslan 6, Omer Onan 5, Oguz Savas 4, Baris Hersek 4, Hedo Turkoglu 4, Sinan Guler 2, Bekir Yarangume 2, Kerem Tunceri 0.

Eurosport - Adam Wall z Katowic
Skomentuj
 

Komentarze - Brąz dla Grecji

Od 0 Do 0 z 0

Odśwież

Napisz komentarz - Brąz dla Grecji

 

Komentarz*

 

*Wymagane pole

 

Jeśli jesteś już zarejestrowany, podaj swój login i hasło.

 

 

Zgubiłeś hasło?  Utwórz nowe hasło

 

W przeciwnym razie kliknij na:  Zarejestruj się

 

Więcej informacji - Koszykówka - EuroBasket

Hiszpanie rozchwytywani

Koszykówka - EuroBasket - Hiszpanie rozchwytywani po triumfie na ME

Reprezentacja Hiszpanii wróciła do kraju po niedzielnym finale EuroBasketu. Jednak Pau Gasol i spółka, nie mogą liczyć na odpoczynek.

Powiedzieli po finale

Koszykówka - EuroBasket - Gasol: Nie potrafię opisać swojego szczęścia

Hiszpańscy koszykarze po raz pierwszy w historii wywalczyli tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu

Polacy po EuroBaskecie

Koszykówka - EuroBasket - Polacy po EuroBaskecie: Jakie nadzieje, a jakie realia

Po EuroBaskecie oczekiwaliśmy sporo, ale realia szybko sprowadziły nas na ziemię. Świetność polskiej koszykówki skończyła się w latach 60..

Marcin Gortat w czołówce

Koszykówka - EuroBasket - Marcin Gortat w czołówce EuroBasketu

Polacy awansowali do drugiej fazy mistrzostw Europy, ale tam musieli uznać wyższość rywali.