Koszykówka - Eliminacje EuroBasket 2011
06/09/2010 - 11:52 - Aktualizacja 06/09/2010 - 12:36Lampe: W szatni brakowało dyscypliny

- Nie może być tak, że ci, którzy rzadko wychodzą na boisko, w szatni dokazują, rozpraszają drużynę, a potem jeszcze mają pretensje, że mało grają - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą"reprezentant Polski Maciej Lampe.
Dlaczego tegoroczna reprezentacja Polski grała poniżej oczekiwań?
- Od początku wydawało mi się, że drużyna nie jest skoncentrowana i mówiłem o tym już po pierwszym meczu. Skupianie się na grze w wakacje, po ciężkim sezonie w klubie, nie jest łatwe. Niektórzy pomagają sobie luzem, z tego biorą się porażki. Nie mówię, że ja takich błędów nie popełniam, ale widać różnicę pomiędzy zawodnikami z lig zagranicznych, a tymi z Polski.
Jak prowadził was Igor Griszczuk?
- Mi się z nim dobrze współpracowało, choć on sam mówił o sobie, że jest raczej zawodnikiem niż trenerem. Nie tłumaczy taktyki, nie mówi, że masz na boisku zachować się tak, tak i tak przeciwko temu obrońcy. On raczej prosi, żebyś zostawił serce na boisku.
Co trzeba zmienić w reprezentacji, aby osiągała lepsze wyniki?
- Niewiele się zmieni, jeśli nie poprawi się nastawienie koszykarzy. Niektórzy za lekko podchodzą do przegrywania. Jakby się do niego przyzwyczaili. W kadrze brakuje dyscypliny, ale nie takiej, jaką wprowadzał trener Griszczuk - cisza nocna o 23, wspólne schodzenie na obiady, te same stroje na treningu. To czasem jest potrzebne, ale nie o to chodzi - zawodnicy już z klubów powinni wynieść standardy pracy. Nie może być tak, że ci, którzy rzadko wychodzą na boisko, w szatni dokazują, rozpraszają drużynę, a potem jeszcze mają pretensje, że mało grają. Na boisku też czasem był bałagan, bo nie wszyscy rozumieli rolę, jaką mieli do wykonania.

Szansę awansu na mistrzostwa Europy mieliście do końca, ale jej nie wykorzystaliście. Dlaczego?
- Ostatni mecz w Belgii był ciężki, ale równy. Ja zagrałem słabo - byłem w złej dyspozycji, źle się czułem, biorę winę na siebie. Nie miałem siły, nie wychodziły mi moje akcje. W końcówce Belgowie byli lepsi, choć było parę momentów, w którym myślałem, że jednak wygrany. Popełniliśmy jednak błędy w obronie. Zabrakło nam sił i kilku zawodników do gry. Szkoda mi bardzo tych eliminacji.
więcej w "Gazecie Wyborczej"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2