Koszykówka - Eliminacje EuroBasket 2011
08/08/2010 - 19:05 - Aktualizacja 08/08/2010 - 19:47Bułgarzy załatwili Polaków. Czirliderki przebierały się w naszej szatni

Brudne zagrywki Bułgarów przed meczem z Polakami opłaciły się. Zdekoncentrowani biało-czerwoni w trzecim meczu eliminacji do EuroBasketu przegrali w Sofii z gospodarzami 70:74 (21:12, 14:16, 20:16, 15:30), choć jeszcze po trzech kwartach prowadzili 11 punktami.
Polaków spotkała w Sofii cała masa nieprzyjemności. Były i rzeczy zwrócone po praniu tak samo brudne jak przy oddawaniu, zimne posiłki podczas obiadów i kolacji czy wizyty sprzątaczek sprawdzających pokoje naszych koszykarze w czasie drzemki.
Szczytem bałaganu organizacyjnego, jak w polskim obozie określa się te rzucane kłody pod nogi, były bułgarskie czirliderki, które przebierały się w naszej szatni.
Choć to wszystko nie mogło oczywiście mieć bezpośredniego wpływu na wynik meczu, który przegraliśmy na własne życzenie. Nic nie wyszło z zapowiedzi rozgrywającego polskiej kadry Łukasza Koszarka, na którym wobec kontuzji Krzysztofa Szubargi ciążyła większa presja niż zazwyczaj. - Założenie jest jedno i proste - chcemy po prostu wygrać! Na pewno w każdym spotkaniu damy z siebie wszystko - mówił Koszarek.
Polacy rzeczywiście rozpoczęli z impetem i po pierwszej kwarcie prowadzili 21:12. Drugą kwartę też przeszliśmy spokojnie i do przerwy wygrywaliśmy 35:28, wszystko wydawało się pod kontrolą także w trzeciej. Nawet jeśli Bułgarzy zbliżyli się na pięć punktów, sprawy w swoje ręce brał Filip Dylewicz, tak jak to było przy podwyższeniu wyniku na 45:35.
Wszystko posypało się na pięć minut przed końcem meczu, kiedy polscy koszykarze śmiało mogli postawić kropkę nad i wypracować taką przewagę, żeby spokojnie dowieźć zwycięstwo do końca. A tak Bułgarzy systematycznie odrabiali straty, aż z 11 punktów na korzyść Polaków zrobiło się nawet 5 punktów przewagi gospodarzy. Katem naszych koszykarzy okazał się Filip Videnov, który w kluczowych momentach rzucał jak na zawołanie. W sumie Bułgar zdobył 26 punktów, tylko o dwa mniej niż najbardziej znani w naszej reprezentacji Maciej Lampe i Marcin Gortat razem wzięci.
To druga porażka biało-czerwonych w tych eliminacjach. Wcześniej przegraliśmy w Tbilisi z Gruzją, a jedyne zwycięstwo zaliczyliśmy w Bydgoszczy z Portugalią. Sytuacja Polaków po meczu w Sofii nie jest najlepsza, ale jeszcze wszystko może się zdarzyć. Do końca walki o przyszłoroczne mistrzostwa Europy zostało jeszcze pięć kolejek.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 10 z 10