Koszykówka - 4Move Future Stars Kraków
19/07/2010 - 11:20 - Aktualizacja 19/07/2010 - 11:57Hiszpanie wygrywają wszędzie. Nawet w Polsce

4Move Future Stars za nami. Deszczowa pogoda nieco zespsuła zakończenie koszykarskiego festiwalu w Krakowie. Kapitalny finał międzynarodowego turnieju do lat 18 dla Hiszpanii, która dzięki rzutowi Joana Creusa pokonała 73:70 Francję.
Organizatorzy mieli pecha. Świetna, pięciodniowa impreza została w ostatnich jej godzinach storpedowana przez gwałtowe opady deszczu. Najważniejsze mecze międzynarodowego turnieju do lat 18 miały zostać rozegrane na placu im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, obok Dworca Głównego.
- Jestem mocno wkurzony. Przeznaczyliśmy na to sporo pieniędzy, zbudowaliśmy najlepsze boisko w Polsce o wymiarach jak w NBA, był fajny namiot, ale z siłami natury nie wygraliśmy. To jest kwestia pieniędzy - mówi eurosport.pl orgranizator Zbigniew Majewski.
- Najważniejszą ideą całej imprezy było jednak wyjście do ludzi i rozegranie spotkań przy pełnej widowni. Jestem zawiedziony, że nie udało się tego tak przeprowadzić - dodaje.
Niedzielne spotkania przeniesiono zatem do wysłużonej hali AWF. Tam najpierw Polska w meczu o trzecie miejsce przegrała 72:76 ze Szwecją, a potem przy prawie pełnych trybunach Hiszpanie, którzy w półfinale rozgromili 89:53 Polaków zmierzyli się z Francją.
Trójkolorowi byli faworytami tego meczu, ale najwyraźniej chcieli wygrać jak najmniejszym nakładem sił.
Na początku przegrywali 0:9, ale potem odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Na początku drugiej połowy prowadzili kilkunastoma punktami, ale wtedy Hiszpanie zagrali popisowo. Nie do zatrzymania pod koszami był ciemnoskóry Michel Acosta. Mięrzacy 202 cm wzrostu 18-latek jest mocno zbudowany i na co dzień gra w FC Barcelona.
- Spokojnie odrabialiśmy straty. Zadecydowała konsekwencja. Byliśmy trochę jak nasz zespół na piłkarskich mistrzostwach świata w RPA. Przegraliśmy początek, ale na koniec udało się wygrać - cieszył się w rozmowie z nami trener Hiszpanów Ricard Casas.
Ostatnie sekundy były rewelacyjne. Najpierw Francuzi wyrówanali rzutem za trzy punkty (70:70). Zespół z Półwyspu Iberyjskiego miał na rozegranie ostatniej akcji ponad 20 sekund, ale na 4,8 sekundy przed zakończeniem regulaminowego czasu gry po faulu rozpoczynał z boku.
Wtedy piłka trafiła do Joana Creusa. Filigranowy rozegrywający pięknie trafił za zza linii 6,25 m. Francuzi w sekundę nie zdołali odpowiedzieć.
Creus został uznany najlepszym zawodnikiem turnieju. Piąte miejsce zajęli Słoweńcy, a ostatnie, szóte gracze angielskiego Richmond College.
- Ogólnie jestem zadowolony z całej imprezy. W Polsce muszą być takie festiwale. Spotykają się na niej profesjonalni zawodnicy, amatorzy i znakomici trenerzy. Każdy ma szansę nauki - tłumaczy Majewski.
Magnesem przyciągającym tłumy adeptów koszykówki do Krakowa był Marcin Gortat.
- My potrzebujemy kogoś takiego jak on.Ciężko w Polsce znaleźć kogoś tak komunikatywnego i rozpoznawanego. To nie jest jakiś pusty celebryta, tylko człowiek, który wiele osiągnął w sporcie, a nie jest przekonany o własnej wielkośći i nie zmienia się.
Patronem medialnym 4Move Future Stars Małopolski Festiwal Koszykówki z Marcinem Gortatem był eurosport.pl.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1