Kolarstwo - Vuelta a España
11/01/2012 - 17:46 - Aktualizacja 11/01/2012 - 17:50Takiej Vuelty nie wygrałby nawet Indurain

- Trasa tegorocznej Vuelta a Espana wydaje się wręcz stworzona dla górali pokroju Alberto Contadora - uważa pięciokrotny triumfator Tour de France, Miguel Indurain. - Przy takiej liczbie górskich etapów cierpiałbym od samego początku - powiedział "Miguelón".
- Nigdy zresztą nie odniósłbym zwycięstwa w imprezie z tak dużą liczbą górskich końcówek i brakiem "czasówek" z prawdziwego zdarzenia. Ale takiej właśnie trasy oczekiwali kibice. Vueltę najpewniej wygra któryś ze znakomitych górali - stwierdził zwycięzca Wielkiej Pętli w latach 1991-1995.
W tym roku Vuelta rozpocznie się 18 sierpnia drużynową jazdą na czas na dystansie 16,2 km w Pampelunie. Pierwszego dnia imprezy kolarze pojadą ulicami słynącymi z gonitw byków.
- W sierpniu będzie tam gorąco. Niektóre sekcje będą techniczne, trzeba więc uważać. Na pewno jednak nie będzie tak niebezpiecznie, jak podczas gonitw - zażartował Indurain.
Pierwszy z siedmiu etapów z metą na podjeździe - Monte Arrate w Kraju Basków - rozegrany zostanie już trzeciego dnia imprezy. Na ósmym etapie kolarze odwiedzą Andorrę, by po wizycie w Barcelonie skierować się do Galicji. Drugi tydzień zmagań rozpocznie się 42-km czasówką w pofałdowanym terenie. Po niej czekają uczestników trzy górskie końcówki w północnej Hiszpanii, które mogą zadecydować nawet o losach całego wyścigu. Na 18. odcinku peleton pokona wspinaczkę nad Jeziora Covadonga - ostatnie miejsce w zachodniej Europie, gdzie na wolności żyją jeszcze wilki, by dzień później uporać się z 23-km podjazdem do Cuitu Negro. W ostatnim tygodniu kolarzy czeka słynna droga do Bola del Mundo, skąd do Madrytu będzie już przysłowiowy "rzut beretem".
- Połączyliśmy bardzo krótkie etapy, z których żaden nie jest dłuższy niż 200 km, z wieloma górskimi końcówkami - powiedział Javier Guillen, dyrektor wyścigu. - To spodoba się kibicom i zawodnikom - dodał.
- Tu nie będzie łatwych dni, a impreza trzymać będzie w napięciu od samego początku aż do końca. Zgadzam się z Miguelem Indurainem. Ten wyścig będzie zdecydowanie dla górali - uznał Juan Jose Cobo, triumfator sprzed roku.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8